„Po sezonie…” Tak sadownicy komentują działania ministra w sprawie cen wiśni

by kobieta

Sadownicy nie wierzą w spóźnioną reakcję ministerstwa. „To powinno wydarzyć się dużo wcześniej”

Zapowiedź ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego o skierowaniu zawiadomienia do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w sprawie podejrzenia zmowy cenowej na rynku wiśni wywołała szeroką dyskusję w środowisku sadowniczym. Choć wielu producentów od miesięcy alarmowało o niepokojących zjawiskach na rynku skupu, deklaracja szefa resortu nie spotkała się z entuzjazmem. Wręcz przeciwnie – w komentarzach dominują rozczarowanie, sceptycyzm i przekonanie, że państwo zareagowało zdecydowanie za późno.

Minister zapowiedział, że sam złoży zawiadomienie do UOKiK, odpowiadając na wcześniejszy apel Związku Sadowników RP. Jednocześnie zapewnił o przygotowaniu pomocy dla gospodarstw dotkniętych przymrozkami, gradem i ekstremalnymi temperaturami. Jednak dla wielu sadowników te deklaracje nie zmieniają faktu, że najważniejszy moment na interwencję już minął.

„Za późno się obudzili”

Jednym z najczęściej powtarzających się zarzutów jest spóźniona reakcja ministerstwa. Wielu producentów zwraca uwagę, że ceny wiśni zaczęły rosnąć dopiero wtedy, gdy znaczna część owoców została już sprzedana po bardzo niskich stawkach.

„Za późno się obudził – wiśnia już drożeje do 4–5 zł na skupach w lubelskim” – napisał jeden z sadowników.

Podobnych opinii było znacznie więcej. W komentarzach pojawiały się ironiczne wpisy: „Po sezonie…”, „Teraz jak sezon się kończy”, sugerujące, że działania ministerstwa nie przyniosą już realnych korzyści producentom, którzy większość plonu sprzedali znacznie taniej.

Czy UOKiK cokolwiek zmieni?

Część sadowników otwarcie podważa skuteczność zapowiadanego postępowania. Według nich o możliwych nieprawidłowościach na rynku mówi się od wielu lat, jednak kolejne zawiadomienia nie przynoszą przełomu.

W komentarzach pojawiały się głosy, że podobne zgłoszenia składano już wcześniej, a rynek nadal pozostaje zdominowany przez kilka dużych podmiotów skupujących owoce. W opinii wielu producentów właśnie koncentracja rynku sprawia, że sadownicy mają ograniczony wpływ na uzyskiwane ceny.

Niektórzy zwracali również uwagę na paradoks sytuacji, wskazując, że ministerstwo nadzoruje UOKiK, a mimo to dopiero teraz kieruje do niego formalne zawiadomienie.

Problem znany od lat

Dyskusja szybko wyszła poza temat tegorocznych cen wiśni. Wielu sadowników wskazywało na problemy o charakterze systemowym.

W komentarzach powracały zarzuty dotyczące:

  • wieloletniego braku skutecznej ochrony producentów owoców,
  • rosnącej siły przetwórców i pośredników,
  • napływu taniego surowca z zagranicy,
  • braku realnego wpływu rolników na poziom cen skupu.

Zdaniem części komentujących, kolejne rządy jedynie deklarowały wsparcie dla sadownictwa, natomiast nie doprowadziły do trwałych zmian w funkcjonowaniu rynku.

Są również głosy o możliwej zmowie

Wśród sadowników nie brakuje przekonania, że gwałtowny przebieg tegorocznego sezonu może świadczyć o nieprawidłowościach.

Producenci zwracają uwagę, że przy ograniczonej podaży wiśni ceny skupu początkowo pozostawały wyjątkowo niskie, by następnie w krótkim czasie wyraźnie wzrosnąć. Dla części osób jest to argument przemawiający za koniecznością dokładnego zbadania działań zakładów przetwórczych.

Jednocześnie pojawiały się głosy wskazujące, że wzrost cen nastąpił dopiero wtedy, gdy większość producentów zakończyła już zbiory i sprzedaż owoców, przez co ewentualna interwencja nie zmieni sytuacji ekonomicznej wielu gospodarstw.

Dominują emocje i brak zaufania

Analiza komentarzy pokazuje, że sadownicy oczekują przede wszystkim szybkich i skutecznych działań, a nie wyłącznie zapowiedzi postępowań wyjaśniających. Wśród komentujących przeważa przekonanie, że państwo reaguje dopiero wtedy, gdy najtrudniejsza część sezonu jest już za producentami.

Choć zapowiedź skierowania sprawy do UOKiK została przez część środowiska odebrana jako krok we właściwym kierunku, zdecydowanie więcej wypowiedzi wyrażało niedowierzanie, że postępowanie przyniesie konkretne efekty. Dla wielu sadowników tegoroczna sytuacja na rynku wiśni stała się kolejnym dowodem na potrzebę głębszych zmian w funkcjonowaniu rynku owoców przemysłowych oraz skuteczniejszych mechanizmów nadzoru nad handlem i przetwórstwem.

Zostaw komentarz

Może Cię również zainteresować

Kobieta w sadzie
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.