w

Sadownicy nie czerpią korzyści z sprzedawanych w sklepach jabłek po 10 złotych.

foto: twitter.com/KosiniakKamysz

Prezes Kosiniak-Kamysz podkreślał  podczas spotkania w podtarnowskich Wierzchosławicach potrzebę wzmocnienia rolnictwa:

Łowiectwo, wędkarstwo, rybactwo, to wszystko, co się wiąże z naturą, leśnictwo – musi służyć człowiekowi, musi być w racjonalny sposób gospodarowane. Jeżeli upadło 120 tys. gospodarstw hodujących trzodę chlewną przez ostatnie 7 lat, to nie ma bezpieczeństwa żywnościowego.

Dodał:

Jeżeli jest nieopłacalność sadów, jeżeli jabłka są sprzedawane po 40 gr za kilogram, a żeby kupić pół jabłka i pół gruszki na Orlenie trzeba zapłacić 10 zł, to ktoś czerpie korzyści. To na pewno nie są sadownicy, rolnicy, a na nich trzeba postawić.  

źródło: Radio Kraków

UDOSTĘPNIJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

W Samborcu powstała nowoczesna chłodnia do przechowywania jabłek

Holenderski sadownik uważa, że ​​ceny wzrosną dopiero po 1 kwietnia.