Ceny polskich gruszek deserowych w ostatnich tygodniach wyraźnie spadły. Na sytuację wpłynęły rosnąca podaż owoców, słabszy popyt oraz zakończenie skupu gruszek przemysłowych przez przetwórców. Dane z poprzednich lat wskazują jednak, że połowa października może przynieść zmianę trendu i początek wzrostów cen.
Większa podaż wywiera presję na ceny
Według danych przytoczonych przez serwis Fresh-market.pl Główny Urząd Statystyczny podwyższył szacunki tegorocznych zbiorów gruszek w Polsce z 67,4 tys. ton do 70,2 tys. ton. Korekta nie jest duża, ale dodatkowo zwiększa przewidywaną dostępność owoców na rynku.
Na spadki cen wpłynęła przede wszystkim relacja między podażą a popytem. W trakcie trwających zbiorów na rynek trafiało coraz więcej gruszek, a jednocześnie przetwórcy zakończyli skup owoców przemysłowych. W rezultacie wzrosła dostępność surowca, w tym owoców o niższej jakości, na które popyt okazał się niewystarczający.
Gruszki Konferencja tańsze o 15 proc.
Presja podażowa przełożyła się na ceny gruszek deserowych odmiany Konferencja. W ciągu około miesiąca ich ceny w dużym hurcie obniżyły się średnio o 15 proc.
Obecnie owoce te najczęściej kosztują od 2,40 do 3,20 zł za kilogram. Ostateczna cena zależy przede wszystkim od kalibru i jakości owoców. Największym zainteresowaniem cieszą się większe gruszki, zwłaszcza w kalibrach 60+ i 65+. Drobniejsze egzemplarze sprzedają się gorzej i osiągają wyraźnie niższe ceny.
Średnia cena gruszek wynosi obecnie około 2,80 zł/kg. Dla porównania, w analogicznym okresie ubiegłego roku było to 3,00 zł/kg. Aktualna wartość jest również nieznacznie niższa od średniej pięcioletniej, wynoszącej około 2,84 zł/kg.
Połowa października szansą na poprawę sytuacji
Czy producenci mogą liczyć na odbicie cen? Analiza danych historycznych wskazuje, że jesienią ceny gruszek często zaczynają rosnąć właśnie w połowie października.
Mechanizm ten jest związany z końcem zbiorów i stopniowym ograniczaniem bieżącej podaży. W miarę upływu sezonu coraz większego znaczenia nabierają zapasy przechowywane w chłodniach, które muszą wystarczyć na kolejne miesiące sprzedaży.
Tendencja wzrostowa występowała w poprzednich latach zarówno w sezonach z wysokimi, jak i niskimi cenami. W mniej korzystnych latach podwyżki mogły jednak rozpoczynać się z opóźnieniem.
Zbiory nadal słabe na tle poprzednich lat
Choć GUS podwyższył tegoroczne szacunki zbiorów, prognozowana produkcja na poziomie 70,2 tys. ton ma być najniższa od pięciu lat. Z punktu widzenia rynku oznacza to, że podaż może nie być tak duża, jak można by sądzić na podstawie samego wzrostu prognozy.
Jeśli zakończenie zbiorów rzeczywiście ograniczy ilość owoców trafiających na rynek, a popyt utrzyma się na odpowiednim poziomie, ceny mogą zacząć stopniowo rosnąć. Nie jest to jednak przesądzone — na tempo zmian nadal będą wpływać jakość dostępnych owoców, wielkość zapasów oraz zainteresowanie odbiorców.
Najbliższe tygodnie pokażą, czy tegoroczny sezon przyniesie typowe jesienne odbicie cen gruszek, czy też słabszy popyt opóźni poprawę sytuacji producentów.
Źródło materiału: Fresh-market.pl (mm), „Czy ceny gruszek odbiją w górę?”, 13 października 2026 r., godz. 10:00. Dane dotyczące zbiorów: Główny Urząd Statystyczny (GUS)



