W dniu dzisiejszym pojawiło się wiele plotek w branży malinowej, dotyczą one między innymi obniżki ceny na skupie. Płatności za pracę przy zbiorze oraz zależności czerwonej porzeczki na maliny.
Łukasz Cielma na swoim kanale YouTube Cielmus po południu zrobił transmisje na żywo, gdzie porusza pewne kwestie dotyczące malin.
Na jednych z forum pojawiła się informacja na temat rzekomej dzisiejszej obniżki na skupach.
Producenci Malin są zbulwersowani możliwymi obniżkami i twierdzą, że jest to zmowa cenowa.
Jeszcze w dniu wczorajszym ceny malin na skupach w zależności od lokalizacji i jakości owoców wynosiły od 18 do 20 zł za kilogramowoców.
Plotka, która powstała w dniu dzisiejszym, rzekomo twierdzi, że pojawią się obniżki na skupie malin.
Podczas transmisji na żywo, Łukasz Cielma dostał smsa o treści:
„Oglądam live i ja wiem dlaczego spadnie cena maliny, a dlatego że zaczyna sie czerwona porzeczka, bo system jest taki ze oni dodaja 30 procent do maliny czerwonej porzeczki i im nikt tego z zagranicznych nie wykrywa to idzie jako wypelniacz a jest duzo tanszy taki maja system.”
Osoba która wysłała SMSa twierdzi, że jest duża zależność między czerwoną porzeczką a malinami. Z treści smsa dowiadujemy się, że rzekomo przetwórcy kupują część czerwonej porzeczki, która w tym roku jest bardzo niska cenowo i dodają ją do malin. Czerwona porzeczka ma stanowić 30 procent w przetwórstwie jako uzupełniacz do malin.
Czy waszym zdaniem treść SMS-a ma pokrycie w prawdzie? Czy uważacie, że rozpoczęty skup czerwonej porzeczki wpływa cenowo na maliny?
Kolejną ważną kwestią jaką poruszał plantator Łukasz podczas swojej transmisji jest płatność za zbiór malin.
W branży pojawiły się informacje o rzekomych stawka 12 zł za zrywanie malin. Ciężko w to uwierzyć, że aż takie kwoty mogłoby paść za zbiór malin.
Łukasz apeluje, aby plantatorzy policzyli sobie koszty swojej pracy, paliwa po 8 zł ,energii elektrycznej oraz wzrost kosztów nawozów i środków ochrony roślin.
Niestety przy takich stawkach za zbiór ciężko mówić, że plantator dostaje połowę zysków. Przy takich stawkach śmiem twierdzić, że bardziej opłaca się być zbieraczem owoców jagodowych, niż producentem. Osoby zrywające mają czysty zysk i nie ponoszą żadnych kosztów.
Czy stawki za zbiór 12 zł są realne ? Czy ktokolwiek myśli ekonomicznie dając tyle zarobić pracownikowi? Jakie stawki są w państwa gospodarstwach?







10 komentarzy