Jak w praktyce sprawdza się kosiarka bijakowa YURDUSAR w sadzie? Jakub Szczepański, znany z kanału YouTube Golden Sad, przyjrzał się maszynie podczas pracy w sadzie wiśniowym. Sprzęt do testów udostępniła firma Novafarm. Pierwsze wrażenia są obiecujące, ale na ostateczną ocenę trzeba jeszcze poczekać.
Kosiarka YURDUSAR w sadzie wiśniowym
Jakub Szczepański prowadzi gospodarstwo sadownicze, a jednocześnie rozwija działalność usługową. Na swoim kanale Golden Sad dzieli się doświadczeniami z pracy w sadzie, prezentuje maszyny rolnicze i pokazuje ich praktyczne zastosowanie.
Tym razem wziął na testy kosiarkę bijakową YURDUSAR oraz ciągnik Landini udostępnione przez firmę Novafarm. Miejscem sprawdzianu był sad wiśniowy, w którym gałęzie nie były cięte przez dwa lata. To właśnie takie warunki pozwoliły przyjrzeć się maszynie w otoczeniu wymagającym rozdrabniania pozostałości roślinnych.

Już pierwsze oględziny zwróciły uwagę Jakuba na solidną, masywną budowę urządzenia. Jak podkreślił podczas nagrania, młotki robocze ważą około 1,4 kg każdy. To jeden z elementów, które przykuły jego uwagę podczas wstępnej oceny konstrukcji.
Pierwsze wrażenia są pozytywne, ale potrzebne są dalsze testy
Jakub Szczepański ma już doświadczenie w testowaniu kosiarek i rozdrabniaczy różnych klas. Dzięki temu może porównywać oglądane maszyny z innymi urządzeniami, które miał okazję sprawdzić w praktyce.

W przypadku YURDUSAR jego pierwsze odczucia są pozytywne. Wstępnie ocenia, że urządzenie nie odstaje od maszyn europejskich producentów. Jednocześnie zaznacza, że samo pierwsze wrażenie nie wystarczy, aby wystawić ostateczną opinię.
Najważniejsza będzie praca w rzeczywistych warunkach i na większym areale. Dopiero dłuższe użytkowanie pozwoli lepiej ocenić możliwości maszyny i wyrobić sobie pełne zdanie na temat jej przydatności w sadownictwie.

Jakub zapowiadał, że chciałby sprawdzić rozdrabniacz na większej powierzchni, liczonej w dziesiątkach hektarów. W rozmowie wskazywał na około 100 hektarów pracy jako etap, po którym będzie mógł powiedzieć znacznie więcej o testowanym sprzęcie.
Na tym etapie nie przedstawia więc ostatecznego werdyktu. Zamiast tego stawia na praktykę, porównania i dalsze sprawdzanie maszyny.

Nie tylko testy maszyn – Jakub rozwija usługi sadownicze
Rozmowa pokazała również szerszy kontekst działalności Jakuba Szczepańskiego. Oprócz prowadzenia własnego gospodarstwa rozwija on usługi dla innych sadowników.
Wśród wymienianych prac znalazły się między innymi cięcie mechaniczne, uprawa i koszenie podkoronowe, rozrzucanie obornika, wapna oraz podłoża popieczarkowego, a także otrząsanie jabłek. Jakub mówił również o planach związanych z sadzeniem z wykorzystaniem GPS-u, równaniem sadów i rozszerzaniem parku maszynowego.

Przy tak szerokim zakresie działalności możliwość testowania kolejnych urządzeń ma szczególne znaczenie. Maszyna wykorzystywana usługowo powinna sprawdzić się nie tylko w pojedynczym gospodarstwie, lecz także w zróżnicowanych warunkach pracy u różnych klientów.
To właśnie dlatego zapowiadane dalsze testy YURDUSAR mogą dostarczyć bardziej miarodajnych wniosków niż sama prezentacja sprzętu.

Kosiarka bijakowa YURDUSAR – na ostateczną opinię trzeba poczekać
Pierwsze spotkanie Jakuba Szczepańskiego z kosiarką bijakową YURDUSAR można podsumować jako pozytywny początek dalszych testów. Masywna konstrukcja i młotki o masie około 1,4 kg zwróciły jego uwagę, a wstępne porównanie z innymi rozdrabniaczami pozwoliło mu ocenić maszynę jako sprzęt wart bliższego poznania. Najważniejszy sprawdzian dopiero jednak przed nią. Wiarygodna, końcowa opinia będzie możliwa po dłuższej pracy i sprawdzeniu urządzenia na większym areale.

Czy YURDUSAR sprawdzi się w codziennej pracy sadowniczej? Odpowiedź przyniosą kolejne testy Jakuba Szczepańskiego z kanału Golden Sad. Na razie najważniejsze jest to, że zamiast wydawać przedwczesny werdykt, stawia on na praktyczne sprawdzenie maszyny.



