w

Dniówka 600 zł, a mimo wszystko brakuje chętnych do zbioru owoców miękkich

Dniówka to nawet 600 zł, a mimo wszystko brakuje chętnych do pracy. Sadownicy z Lubelszczyzny szukają pracowników sezonowych do zbioru owoców miękkich – głównie truskawek i malin – pisze radio.lublin.pl

Polska jest europejską potęgą w produkcji owoców miękkich, ale plantatorzy i sadownicy nie mają powodów do radości. Do niskich cen owoców w skupie, dochodzą coraz większe problemy z pracownikami sezonowymi do zbioru truskawek czy malin.

Widać to już teraz, a sezon dopiero się rozpocząłMogę powiedzieć to z pewnością, że będzie trudniejszy od poprzedniego dlatego, że rynek pracy w Polsce, generalnie jeśli mówimy o pracownikach z Ukrainy, na których bazowaliśmy przez lata, otworzył się dosyć szeroko. Inne branże są atrakcyjniejsze. – mówi Tomasz Solis, członek zarządu głównego Związku Sadowników RP.

Polacy nie chcą pracować przy zbiorze owoców. Ciężko o jakiegoś mężczyznę do pracy. Nie wszystkie kobiety chcą zostawić resztę i wyjechać – mówi jeden z plantatorów.

To, że kryzys jest duży widać po samych truskawkach. Na niektórych plantacjach na Lubelszczyźnie nie ma kto zbierać. Za dwa tygodnie dojdą duże zbiory malin, bo wilgotna wiosna spowodowała, że plony nie będą najgorsze. Brak pracowników sezonowych nie dziwi Piotra Krzesińskiego z Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Lublinie.

Sami plantatorzy przyznają, że zarobki np. przy zbiorze truskawek są godziwe. Mało który pracownik ma mniejsza dniówkę niż 300 złotych. Pracownicy mogą liczyć na wyżywienie czy zakwaterowanie. Tak jest  m.in. u p. Leszka w rejonie Zwolenia.

Są takie osoby, które zbierają po 200 łubianek dziennie. I ilość tych łubianek razy 3 to jest 600 złotych, prosta rachuba. Za równo podwyżka płacy minimalnej sprawia, że warto podjąć zatrudnienie stałe, a nie w formie pracy sezonowej. Z drugiej strony mamy zdecydowanie mniej zarejestrowanych bezrobotnych jest to około 5 tys. mniej niż w roku ubiegłym, czyli o koło 10%. Podaż pracowników na rynku pracy jest mniejsza. Powody? Wydaje mi się, że sama specyfika pracy. Ktoś woli podjąć pracę za minimalne wynagrodzenie w biurze czy nawet w sklepie niż podejmować takie krótkotrwałe zatrudnienie zależne od pogody, wymagające pewnego wysiłku fizycznego.

UDOSTĘPNIJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

GIPHY App Key not set. Please check settings

6 komentarze

  1. Chodziłam kiedyś na zbiory wszystkich owocòw ale tyle bym nigdy nie zebrała.Jeżeli chodzi o truskawki to przez cały dzie jak 20 łubianek zerwałam to musiały być duże.Nie ma takiej obcji żeby zerwać 200 to lekka przesada.Malin też jak zrywałam 50 lubaszek to gòra.

  2. 200 łubianek?! to chyba krzaczki na metr wysoki i owoc wielkości jabłek ;D Miałem 50 arów , zbierałem do skupu i tyrając 12h na dobę 40 kobiałek to max , takich uczciwych pod 2,5 kg… 200kobiałek to chyba jak ktoś tylko do połowy sypał ;D

  3. Może raz w sezonie urwie a później 100 zł dniówka truskawka 4 złkg na giełdzie niema mowy że 3 zł za łubianke płacą to wychodzi ze lepiej pójść rwać niż wychodować

W większości sadów jabłka z widocznymi uszkodzeniami

Ceny malin w hurcie – 9 czerwca 2023r.