Ukraina w rekordowym tempie importuje jabłka!

Ukraina sprowadziła ponad 7 tysięcy ton świeżych jabłek to jest dziewięć razy więcej niż w analogicznym miesiącu 2018 r. Co więcej, wielkość importu jabłek w tym miesiącu przekroczyła wielkość importu w całym sezonie o półtora raza!

Ogólnie rzecz biorąc, od początku sezonu (od sierpnia 2018 r. do maja 2019 r. włącznie) Ukraina sprowadziła już 10 tysięcy ton jabłek, tj. 2,4 razy więcej niż w tym samym okresie poprzedniego sezonu.

Eksperci Ukraińskiego Stowarzyszenia Ogrodniczego (UPOA) wyjaśniają wzrost importu niekonwencjonalnie rekordowym poziomem popytu na jabłka w maju 2019 r. Z powodu wielu czynników.

„Opóźnienie sezonu rozpoczęcia masowych zbiorów truskawek i wiśni przez 10-12 dni w tym roku, w połączeniu z rekordowo wysokimi cenami tradycyjnych warzyw (cebuli, kapusty i marchwi), sprawiło, że jabłko było najbardziej przystępnym produktem grupy owoców i warzyw w maju. Ukraińscy konsumenci, którzy zwracają uwagę na poziom cen, zareagowali na to zwiększeniem konsumpcji jabłek, chociaż zwykle w maju obserwujemy odwrotny trend – gwałtowny spadek konsumpcji tego rodzaju owoców” – mówi Kateryna Zvereva, dyrektor ds. Rozwoju w UPA.

Pomimo wysokich zapasów jabłek w kraju ukraińscy dostawcy nie byli w stanie w pełni zaspokoić popytu na produkty wysokiej jakości, co spowodowało, że importerzy kupowali jabłka w Polsce, gdzie zapasy tylko jednego jabłka Idared były wyższe niż wszystkie zapasy jabłek na Ukrainie.

Sadownicy będą musieli nauczyć się sprzedawać jabłka nie 6-7 miesięcy w roku, ale 12 miesięcy w roku, nie tylko na rynku krajowym, ale także na eksport – zauważa Fiodor Rybalko.

Oczywiste jest już, że zbiory jabłek w Polsce będą znacznie mniejsze w tym roku. Jednocześnie szacunki dotyczące perspektyw zbiorów jabłek we Włoszech, Francji, Portugalii i innych wiodących krajach UE produkujących jabłka pokazują, że istnieje duże prawdopodobieństwo  wysokiego spadku produkcji. 

UDOSTĘPNIJ
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.