Przetwórnie już kontraktują dostawy ukraińskich malin?! – o umowach kontraktacyjnych Mirosław Maliszewski ZSRP

W dniu 5 marca odbyło się spotkanie Związku Sadowników Rzeczypospolitej Polskiej w miejscowości Wilczoruda. Spotkanie zgromadziło wielu sadowników. Burzliwym tematem okazują się umowy kontraktacyjne, budzą one wiele wątpliwości.

Należy zweryfikować informację czy to prawda, że zostały zakontraktowane owoce miękkie z Ukrainy w Polsce na obecny rok – Mirosław Maliszewski.

Związek Sadowników RP wystąpi o rewizje tych umów dotyczących “owoców miękkich z Ukrainy” ale niestety Prezes ZSRP mówi, że ciężko przekonać urzędników do takich rewizji a w dalszym postępowaniu Unię Europejską.

Umowa kontraktacyjna – powinna dać nadzieję na zagwarantowane ceny. Umowa powinna mieć charakter wieloletni, powinna być zawarta cena (warunki określania  ceny), terminy płatności etc. Unia Europejska nakazała kilka lat temu nałożenie takich umów… niestety umowy często są spisywane po fakcie lub na niekorzyść sadowników.

Jaka będzie prognoza gdyby by nie weszły w życie umowy kontraktacyjne?

Pozostanie nam wolny rynek jak było to do tej pory… Perspektywy dla czarnej porzeczki są czarne, lepiej powinno być w kwestii wiśni oraz maliny. – Mirosław Maliszewski. Jeśli zbiory będą nieco niższe prognozy cenowe  powinny być lepsze.

Bardzo ważne, chcemy ustabilizować rynek tymi umowami kontraktacyjnymi. Mirosław Maliszewski

Umowy powinny być podpisywane do końca marca. Minister Ardanowski ma świadomość, że przemysł przetwórczy  nie jest  zainteresowany takimi umowami.

Przepisy unijne mówią o tym, że umowa kontraktacyjna  nie może być ustalona ceną minimalną,  to rynek ma ją ustalić. Naszym zdaniem trzeba określić cenę minimalna – która powinna gwarantować cześć kosztów produkcji . Nie można sprzedawać po niżej kosztów wytworzenia!

Więcej informacji oraz cały wykład zobaczycie na kanale YouTube:

UDOSTĘPNIJ
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

You may also like...

1 Response

  1. Lubelak pisze:

    Nic z tego nie będzie.Idziemy na dno z malinami, porzeczkami, jedynymi.Po tym roku zostanie nam import. Likwidujmy, skoro Ukraina ciągle ważniejsza dla Unii od Polski. Takiego poniżenia to już raczej dosyć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.