Pozostałości w gospodarstwach ekologicznych?! -Instytut Ogrodnictwa Skierniewice dr Artur Miszczak

 

dr Artur Miszczak Instytut Ogrodnictwa w Skierniewicach

 

Czy wyobrażacie sobie sytuacje, że w Waszym gospodarstwie ekologicznym mogą być pozostałości środków ochrony roślin? Instytut Ogrodnictwa w Skierniewicach już od 2003 roku zajmuje się badaniem pozostałości po środkach ochrony roślin a od 10 lat skupia się również na pracy z rolnikami ekologicznymi.

Obecnie w Polsce mamy 20 tys. gospodarstw ekologicznych, natomiast gospodarstw konwencjonalnych  wdg. GUS jest milion a wdg. nie oficjalnych danych 300tys.

Czy wiecie, że w Polsce mamy zarejestrowanych tylko 265 substancji dopuszczonych do stosowania a 837 jest zakazanych?

W sklepach i hurtowaniach ogrodniczych mamy łącznie obecnie około  2210 Środków Ochrony Rroślin w tym największy udział mają fungicydy i herbicydy – preparaty te są dozwolone tylko do  stosowania w gospodarstwach konwencjonalnych.

Należy zauważyć, że każdy preparat z 2210 na rynku  jest dedykowany danej uprawie i charakteryzuję sprecyzowanymi zaleceniami do stosowania.

Skąd więc bierze się np. w marchwi chloropiryfos? – substancja, która w ogóle jest zakazana w stosowaniu dedykowanej marchwi? Susz marchwiowy jest bardzo podobny do suszu jabłkowgo. Jedna próba pochodzi z kilku kilkunastu gospodarstw więc wystarczy aby jedno gospodarstwo miało pozostałości aby próba wyszła negatywnie. Próby są suszone a następnie tworzy z nich się herbatki owocowe.  Pijecie herbatki owocowe, zawierające kawałki owoców?  To one są najbardziej narażone na pozostałości ŚOR.

Jak się okazuje co 5 gospodarstwo nie stosuje odpowiednio Środków Ochrony Roślin!

Czy wiecie że Glifosat zawsze jest spotykany w piwie? Zawsze będzie wykrywalny również w roślinach strączkowych oraz wacikach bawełnianych do demakijażu lub patyczkach do uszu. Jak się okazuję pestycydy są obecne w naszym codziennym życiu!

Instytut Ogrodnictwa co roku przeprowadza szereg badań  z gospodarstw ekologicznych, i okazuję się że od 10% do 20% tych gospodarstw posiada pozostałości po pestycydach.

Dr Artur Miszczak podkreśla: “Nie nasza rola jest oceniać czemu są tam pestycydy,  my jako organ podajemy wyniki. Największy problem jest z owocami miękkimi, ponieważ najtrudniej jest prowadzić  produkcję ekologiczną bez pestycydów w uprawach owców miękkich”.

Instytut zwraca uwagę podczas badań na liście,  ponieważ “na owocach nie zawsze będziemy mogli zaobserwować pozostałości pestycydów, tak jak widać je na liściach”.

Pamiętać,  należy że gospodarstwa ekologiczne u których będą wykryte pozostałości pestycydów zostaną automatycznie zdyskredytowane z listy.

Skąd biora sie pestycydy w naszych produktach? Okazuje się że z gleby! Czas połowicznego rozkładu pozostaości w glebie trwa od 30 do 50 lat nawet.

Zaskakujące dla Was może się również okazać że woda również zawiera   pestycydy! Większość oprysku jednak podczas zabiegu pada na powierzchnię podłoża (glębe).  Oprysk w dalszej kolejności wsiąka i spływa dalej np. do rzek, kanałów wodnych podziemnych i naziemnych. Zastanówcie się skąd bierzecie wodę ? Studnia głębinowa, staw, rzeka? Tam również mogą istnieć pozostałości po ŚOR. Oczywiście stężenia, które będą w takich zbiornikach będą to mikrogramy na litr wody.

Okazuję się, że jedną z najczęściej wykrywanych substancji w wodach jest MPCA – herbicyd. Wynika to prawdopodobnie z tego, że gminy co roku stosują preparaty do zwalczania w rowach chwastów oraz komarów a następnie oprysk spływa do okolicznych wód.

Wnioski o których należy powiedzieć  na koniec artykułu to przede wszystkim że, pozostałości w produktach ekologicznych mogą pochodzić zarówno z zmierzonych zastosowań środków  ochrony roślin, jak i ze skażeń środowiskowych.

Skażenie ŚOR w rolnictwie ekologicznym jest stanowczo mniejsze niż w zwykłych gospodrstwach.

Wśród wyników dominują wykrycia pojedynczych substancji w bardzo niskich stężeniach.

UDOSTĘPNIJ

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.