Kolejne podwyżki cen jabłek przemysłowych

by kobieta

We wtorek pojawiły się kolejne podwyżki cen jabłek przemysłowych. W większości punktów skupu w Polsce stawki wynoszą obecnie od 60 do 63 groszy za kilogram. Choć ceny stopniowo rosną, podwyżki wciąż mają charakter groszowy. Sadownicy uważnie obserwują rynek, a część z nich nadal wstrzymuje się ze sprzedażą, licząc na korzystniejsze stawki.

Ceny jabłek przemysłowych ponownie w górę

Na rynku jabłek przemysłowych obserwujemy kolejne niewielkie wzrosty cen. We wtorek skupy wprowadziły następne podwyżki, a aktualne stawki w większości punktów mieszczą się w przedziale 60–63 gr/kg. Ostateczna cena zależy od konkretnego skupu i lokalnych warunków rynkowych.

Zmiany są jednak stopniowe. Co kilka dni stawki rosną o kolejny grosz, a następnie rynek czeka na dalszy rozwój sytuacji. Dla sadowników, którzy liczą na wyraźniejszą poprawę opłacalności sprzedaży, tempo wzrostu cen pozostaje istotną kwestią.

Mniejsze zbiory i mniej jabłek trafiających do skupów

Tegoroczna sytuacja różni się od tej, którą obserwowaliśmy w latach obfitszych zbiorów. Jabłek jest mniej, a do punktów skupu trafia obecnie mniejsza ilość surowca. To jeden z czynników, na które zwracają uwagę uczestnicy rynku.

Znaczenie ma również zachowanie samych sadowników. Część z nich sprzedaje jabłka przemysłowe na bieżąco, nie chcąc dłużej przechowywać owoców i licząc na stopniowe poprawianie się cen. Jednocześnie wielu producentów wciąż posiada zapasy jabłek i nie decyduje się na ich sprzedaż po obecnych stawkach.

Wielu sadowników ma już za sobą znaczną część prac związanych ze zbiorami. Mogą więc spokojniej obserwować sytuację i czekać na moment, w którym cena przemysłu okaże się bardziej satysfakcjonująca.

Czy ograniczenie dostaw pomoże podnieść ceny?

To obecnie jedno z najważniejszych pytań na rynku. Mniejsza ilość jabłek dostarczanych do skupów może sprzyjać wzrostowi stawek, szczególnie jeśli zapotrzebowanie zakładów przetwórczych pozostanie wysokie. Nie oznacza to jednak, że każda redukcja dostaw automatycznie przełoży się na kolejne podwyżki.

Wiele zależy od bieżącego zapotrzebowania przetwórni, dostępności surowca, tempa skupu oraz sytuacji na rynku koncentratu i innych produktów przetwórstwa owocowego. Istotne będzie również to, jak długo sadownicy będą w stanie utrzymywać swoje zapasy i czy większa część producentów rzeczywiście zdecyduje się poczekać ze sprzedażą.

Warto przy tym pamiętać, że obecne podwyżki są niewielkie. Jeden grosz więcej za kilogram może wydawać się małą zmianą, ale przy dużych partiach towaru różnica staje się bardziej odczuwalna. Przykładowo, przy sprzedaży 10 ton jabłek każdy dodatkowy grosz oznacza 100 zł więcej przychodu.

Zostaw komentarz

Może Cię również zainteresować

Kobieta w sadzie
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.