Eksport polskich jabłek wyraźnie wzrósł. We wrześniu wysłano za granicę o ponad 4300 ton więcej niż rok wcześniej
Wrześniowy eksport jabłek z Polski wzrósł o ponad jedną trzecią w porównaniu z analogicznym okresem 2025 roku. Według danych przedstawionych przez Związek Sadowników Rzeczpospolitej Polskiej we wrześniu 2026 r. wyeksportowano 15 412 ton owoców, wobec 11 111 ton rok wcześniej. To różnica wynosząca 4301 ton.
Dane dotyczące eksportu jabłek we wrześniu przynoszą pozytywny sygnał dla producentów rozpoczynających kolejny sezon handlowy. Zestawienie opublikowane przez Związek Sadowników Rzeczpospolitej Polskiej wskazuje na wyraźny wzrost wysyłek zagranicznych w porównaniu z wrześniem ubiegłego roku.
We wrześniu 2026 r. eksport objęty przedstawionym zestawieniem wyniósł 15 412 ton, podczas gdy we wrześniu 2025 r. było to 11 111 ton. Oznacza to wzrost o około 38,7 proc. i ponad 4300 ton dodatkowych jabłek skierowanych na rynki zagraniczne.
Egipt głównym odbiorcą polskich jabłek
Największym odbiorcą polskich jabłek we wrześniu 2026 r. był Egipt. Na ten rynek trafiło 9397 ton owoców, czyli zdecydowana większość wolumenu ujętego w zestawieniu.
Drugie miejsce zajęły Indie, do których wyeksportowano 1877 ton jabłek. Kolejne pozycje przypadły Mongolii z wynikiem 919 ton, Kolumbii – 862 tony – oraz Białorusi, która odebrała 772 tony.
W porównaniu z wrześniem 2025 r. szczególnie wyraźnie wzrosły dostawy do Egiptu. Wówczas wynosiły one 5926 ton, co oznacza, że rok do roku zwiększyły się o 3471 ton. Egipt pozostaje więc najważniejszym kierunkiem eksportowym w przedstawionych danych.
W przypadku Indii odnotowano natomiast spadek z 1931 do 1877 ton. Zmniejszyły się również wysyłki do Mongolii – z 928 do 919 ton. Zmieniła się także struktura pierwszej piątki odbiorców. We wrześniu 2025 r. na piątym miejscu znajdowało się Królestwo Arabii Saudyjskiej, do którego trafiło 271 ton jabłek. W tegorocznym zestawieniu zastąpiła je Białoruś.
Większy eksport to szansa, ale również wyzwanie dla rynku
Wzrost eksportu może pomóc w zagospodarowaniu większej ilości jabłek deserowych i utrzymaniu zbytu w okresie nasilonej podaży owoców z tegorocznych zbiorów. Dla sadowników istotne będzie jednak to, czy wrześniowy wynik przełoży się na utrzymanie popytu w kolejnych miesiącach sezonu.
Jak wskazuje Związek Sadowników Rzeczpospolitej Polskiej, korzystny trend wymaga przede wszystkim ciągłości dostaw owoców odpowiedniej jakości oraz sprawnej organizacji sprzedaży. Sam wzrost eksportu w jednym miesiącu nie przesądza jeszcze o wynikach całego sezonu.
Znaczenie ma również relacja pomiędzy sprzedażą na rynki zagraniczne a zapotrzebowaniem krajowego przemysłu przetwórczego. Większa ilość jabłek trafiających na eksport może oznaczać mniejszą dostępność surowca dla przetwórstwa, zwłaszcza jeśli popyt na owoce deserowe utrzyma się na wysokim poziomie.
Kolejne miesiące pokażą, czy trend się utrzyma
Wrześniowe dane dają podstawy do ostrożnego optymizmu, ale dla producentów najważniejsza będzie trwałość tego wyniku. O sytuacji na rynku zdecydują kolejne zamówienia zagraniczne, możliwości regularnego dostarczania jabłek oraz tempo sprzedaży tegorocznej produkcji.
Dla sadowników oznacza to konieczność uważnego śledzenia zarówno cen i popytu na jabłka deserowe, jak i sytuacji w skupie przemysłowym. Jeżeli eksport utrzyma się na dobrym poziomie, może stanowić istotne wsparcie dla zagospodarowania krajowych zbiorów. Ostateczna ocena sezonu będzie jednak możliwa dopiero po przeanalizowaniu danych z kolejnych miesięcy.
Źródło danych: Związek Sadowników Rzeczpospolitej Polskiej, zestawienie eksportu jabłek na podstawie świadectw fitosanitarnych PIORiN.



