Mimo wyraźnie niższych zbiorów jabłek w Polsce ceny skupu pozostają pod presją. We wrześniu 2026 roku jabłka deserowe były średnio o około 20% tańsze niż rok wcześniej, a w skali całego trzeciego kwartału różnica sięgała blisko 30%. Sadownicy liczyli na poprawę sytuacji, jednak duże zapasy owoców z poprzedniego sezonu nadal wpływają na rynek.
Zbiory jabłek znacznie niższe niż przed rokiem
Tegoroczny sezon zbiorów jabłek w Polsce dobiega końca. Według szacunków przytoczonych przez AgroBiznes krajowa produkcja ma wynieść niespełna 2,7 mln ton. Dla porównania, w poprzednim sezonie zebrano niemal 4 mln ton jabłek.
Oznacza to spadek produkcji o około jedną trzecią. Podobne tendencje obserwowane są również na innych rynkach europejskich, gdzie prognozy wskazują na mniejsze zbiory niż rok wcześniej.
Teoretycznie ograniczona podaż powinna sprzyjać wzrostowi cen. W praktyce rynek jabłek pozostaje jednak pod wpływem kilku czynników, a jednym z najważniejszych są zapasy owoców zgromadzonych w poprzednim sezonie.
Dlaczego ceny jabłek nie rosną mimo mniejszych zbiorów?
Mniejsza produkcja nie wystarczyła, by poprawić sytuację cenową sadowników. Jak wskazują analitycy, w trzecim kwartale 2026 roku rynek nadal odczuwał skutki wysokich zapasów jabłek z wcześniejszych zbiorów.
To pokazuje, że o cenach skupu decyduje nie tylko wielkość bieżącej produkcji, lecz także ilość owoców dostępnych w przechowalniach, popyt ze strony odbiorców oraz możliwości sprzedaży na poszczególnych rynkach.
Dla gospodarstw sadowniczych oznacza to trudny początek nowego sezonu handlowego. Przy niższych zbiorach oczekiwania na wyższe stawki były uzasadnione, ale nadwyżki z poprzedniego sezonu ograniczyły presję na wzrost cen.
Ile kosztują jabłka deserowe? Stawki skupu w 2026 roku
Dane Instytutu Ekonomiki i Rolnictwa, przytoczone w materiale AgroBiznes, wskazują, że we wrześniu 2026 roku średnia cena skupu jabłek deserowych była niemal o 20% niższa niż we wrześniu poprzedniego roku. W porównaniu obejmującym cały trzeci kwartał spadek wynosił blisko 30%.
Według przytoczonych danych stawki za podstawowe odmiany jabłek wynosiły:
- Idared: około 1,00 zł/kg.
- Szampion: około 1,20–1,30 zł/kg.
- Jonagored: około 1,20–1,30 zł/kg.
- Ligol: około 1,20–1,30 zł/kg.
Podane kwoty dotyczą stawek wskazanych w materiale źródłowym. Rzeczywiste ceny mogą różnić się w zależności od jakości owoców, kalibru, wybarwienia, wymagań odbiorcy i warunków dostawy.
Takie poziomy cenowe są dla wielu producentów niezadowalające, zwłaszcza gdy uwzględni się koszty zbioru, sortowania, przechowywania, opakowań i transportu. Rentowność sprzedaży zależy więc nie tylko od uzyskanej stawki za kilogram, ale również od kosztów przygotowania jabłek do handlu.
Gala z większym potencjałem cenowym?
Na tle podstawowych odmian uwagę zwraca Gala. Według informacji przytoczonych przez AgroBiznes jej produkcja we Wspólnocie spadła o niemal 9% rok do roku.
Mniejsza dostępność tej odmiany może sprzyjać utrzymaniu większego zainteresowania ze strony odbiorców. Gala ma zatem szansę wyróżniać się na tle części pozostałych odmian, choć sam spadek produkcji nie gwarantuje wyższych cen skupu.
Ostateczne stawki będą zależały między innymi od jakości owoców, ich wybarwienia, kalibru oraz zapotrzebowania ze strony handlu i eksportu.
Co dalej z cenami jabłek?
Najbliższe miesiące pokażą, w jakim stopniu mniejsze zbiory przełożą się na sytuację cenową w dalszej części sezonu. Istotne będzie tempo sprzedaży zapasów z poprzedniego roku oraz popyt na jabłka deserowe.
Dla sadowników ważne będzie również porównywanie ofert odbiorców i dokładne liczenie kosztów przechowywania oraz przygotowania owoców do sprzedaży. Przy niskich stawkach nawet niewielkie różnice w cenie mogą mieć znaczenie dla wyniku finansowego gospodarstwa.
Tegoroczny rynek pokazuje, że mniejsze zbiory nie muszą automatycznie oznaczać droższych jabłek. Dopóki wysokie zapasy i ograniczony popyt będą wpływać na handel, presja na ceny skupu może się utrzymywać.
Źródło danych: AgroBiznes, TVP; dane dotyczące cen i produkcji przytoczone w materiale źródłowym.



