w ,

Ceny nawozów wciąż rosną, a to odbija się nie tylko na cenach żywności, ale też na wpływach rolników.

foto: istockphoto

Ceny nawozów wciąż rosną, a to odbija się nie tylko na cenach żywności, ale też na wpływach rolników. Problem ten dostrzegła Lewica, która chce zaproponować zmiany w tym zakresie. Po uchwaleniu nowego prawa odbiorcy produktów rolniczych nie mogliby zapłacić mniej niż wyniosły koszty produkcji. Tymczasem na początku marca nad problemem drogich nawozów ma się pochylić Komisja Europejska.

Jak zwracała uwagę Lewica na swojej konferencji prasowej, Grupa Azoty w styczniu 2022 r. opublikowała nowe, wyższe ceny. Przez to od grudnia 2021 r. niektóre produkty drożeją średnio o 20 zł, a fosforan amonu (produkt niezbędny do produkcji nawozów) jest droższy o 150 zł/t.
Rząd uchwalił zerową stawkę podatku VAT na nawozy w ramach tzw. tarczy antykryzysowej (obowiązuje od 1 lutego 2022 r.). Jednak – jak podkreślali politycy Lewicy – premier Mateusz Morawiecki obiecał też dopłaty do nawozów. Kiedy jednak przyszło do głosowania nad taką poprawką do budżetu na 2022 r., to posłowie Prawa i Sprawiedliwości nie poparli tego rozwiązania.

W poniedziałek konferencję prasową przed siedzibą Grupy Azoty w Puławach zorganizowali politycy Lewicy, w tym m.in. Wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty oraz posłowie: Marcin Kulasek, Jacek Czerniak, Arkadiusz Iwaniak oraz Paweł Krutul. Jak przekonywali na niej, „PiS zdradziło polską wieś”.

Dwa lata temu można było za 700 złotych kupić 400 kilogramów nawozów, które są potrzebne, które są potrzebne do obsiania około 1 hektara. W tej chwili za tę cenę możemy kupić 100 kilogramów nawozów – mówił podczas konferencji sadownik Daniel Oliszewski, cytowany w komunikacie Lewicy.

Dlatego też Lewica wychodzi z dwiema propozycjami ustaw. Pierwsza z nichwprowadzi zakaz zakupu poniżej kosztów produkcji ze stratą dla rolnika. Jak argumentowali politycy Lewicy, podobną ustawę wprowadził rząd w Hiszpanii. To problem, który rolnicy podnoszą już od wielu miesięcy. Żywność sprzedają pośrednikom nawet poniżej kosztów produkcji. Następnie w sklepie widzą ją z ceną kilkaset procent wyższą.

Druga ustawa ma zagwarantować płynność finansową w łańcuchu dostaw. Przewiduje ona m.in. skrócenie terminu płatności na wszystkie produkty rolno-spożywcze o połowę do 30 dni, a także odliczenie lub zwrot podatku VAT po opłaceniu faktu.

Oprócz tego fakturę za zakup towarów przedsiębiorcy będą mogli wliczyć w koszty uzyskania przychodu wyłącznie po dokonaniu zapłaty za nią. Sprzedający natomiast będzie musiał składać raporty o przekroczonych terminach płatności do skarbówki.
Skarbówka natomiast rozpocznie postępowanie wyjaśniające w ciągu 14 dni. Fiskus będzie mógł:

  • – zablokować konto wierzyciela na wskazaną na fakturze kwotę;
    – naliczać odsetki;
    – automatycznie poinformować Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów o praktykach nieuczciwie wykorzystujących przewagę kontraktową. UOKiK w następstwie wszczyna postępowanie w sprawie tychże praktyk.

Obecnie konsultujemy z rolnikami rozwiązania i zapisy ustawy uszczelniającej system płatności za produkty rolne, nakładając obowiązek na US i UOKiK większej kontroli w zakresie praktyk nieuczciwej przewagi kontraktowej i powszechnego zjawiska niepłacenia w terminie. Działamy, aby nigdy więcej rolnik nie musiał sprzedawać poniżej kosztów produkcji – mówił poseł Arkadiusz Iwaniak.

Wicepremier, minister rolnictwa Henryk Kowalczyk poinformował w Brukseli, że 2 marca Komisja Europejska podejmie decyzje dotyczące łagodzenia skutków wysoki cen nawozów. – Każdy wariant, który ma ulżyć rolnikom w zakupie nawozów, przy takim drastycznym wzroście cen, jest dobrym wariantem – oświadczył.

Wicepremier w poniedziałek brał udział w posiedzeniu Rady UE ds. rolnictwa. Jak powiedział dziennikarzom, omawiane było m.in. łagodzenie skutków wzrostu cen nawozów w UE. Kwestia była podnoszona przez Polskę i inne kraje wspólnoty.

Polska wystosowała pismo dotyczące zgody na zastosowanie dopłaty do nawozów, do zakupu nawozów wprost dla rolników. KE rozpatruje różne warianty pomocy, nie tylko w formie dopłaty, ale również pomoc dla zakładów produkujących nawozy, wykorzystując ten mechanizm, że zakłady nawozowe są w branży energochłonnej i właściwie na podstawie tego rozporządzenia o udzielenie pomocy. Decyzje ostateczne zapadną 2 marca – wskazał wicepremier.

źródło: money.pl za PAP

UDOSTĘPNIJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Syndyk chce zlicytować sadownikom sprzęt rolniczy …

Jabłka przemysłowe: Ceny trochę wzrosły