Nowoczesne plantacje w tunelach. Rozmowa z Marcelem Kalinowskim o przygotowaniu zagonów pod maliny
Rozwój upraw tunelowych w Polsce sprawia, że coraz więcej sadowników decyduje się na nowe technologie produkcji owoców. Jednym z kluczowych elementów takiej inwestycji jest odpowiednie przygotowanie stanowiska pod rośliny. O tym, jak wygląda proces formowania zagonów i dlaczego ma on tak duże znaczenie dla przyszłej plantacji malin, rozmawiamy z Marcelem Kalinowskim, który specjalizuje się w usługach sadowniczych.
Fundament dobrej plantacji
— Dzisiaj jesteśmy na nowo zakładanej plantacji malin w tunelach. Przygotowujemy właśnie zagony, na których będą stały donice, w których będzie prowadzona malina tunelowa — mówi na początku rozmowy nasz rozmówca.
Jak podkreśla, zanim pojawią się rośliny, konieczne jest odpowiednie przygotowanie stanowiska. W przypadku upraw tunelowych prace zaczynają się od samej konstrukcji.
— Z reguły najpierw powstaje tunel. Gdy konstrukcja jest gotowa, trzeba dobrze uprawić glebę. Oznacza to głębokie spulchnienie, usunięcie kamieni czy pozostałości po wcześniejszych nasadzeniach, na przykład po starym sadzie. Na końcu teren trzeba możliwie dokładnie wyrównać.
To właśnie przygotowanie gleby decyduje o jakości późniejszych zagonów.
— Jeśli stanowisko jest słabe, mamy dużo kamieni i korzeni, zagony nie wychodzą dobrze nawet przy pracy ciągnika z systemem GPS. Natomiast przy dobrze przygotowanej glebie przyjeżdżamy i praktycznie od razu możemy je formować.

Maszyny i technologia w służbie sadownictwa
W swojej pracy Marcel Kalinowski wykorzystuje różne narzędzia do przygotowania gleby.
— Mamy możliwość pracy broną aktywną, głęboszem czy agregatem uprawowym. Tutaj gleba była już wcześniej przygotowana, choć jest dość gliniasta, więc praca idzie wolniej. Maszyna musi dokładnie uformować zagon i go utwardzić.
Na lekkich glebach proces przebiega znacznie szybciej.
— Na takich stanowiskach możemy pracować nawet do dwóch kilometrów na godzinę. Przy warzywach bywa jeszcze szybciej, nawet do trzech kilometrów na godzinę, ponieważ zagon nie musi być tak mocno zbity.
Dlaczego zagon musi być stabilny
W przypadku malin czy borówek przygotowanie zagonów wymaga większej precyzji.
— Pod maliny czy borówki zagon musi być dobrze ubity, ponieważ na nim stoją donice. Chodzi o to, żeby się nie przechylały i żeby nie powstawały zagłębienia, w których może gromadzić się woda. Taka sytuacja mogłaby prowadzić do gnicia korzeni, a tego chcemy uniknąć.
Jednocześnie każdy projekt dopasowywany jest do potrzeb gospodarstwa.
— W praktyce robimy wszystko pod życzenie klienta. Niektórzy wolą bardzo zbite zagony nawet pod warzywa, inni lżejsze, bo uważają, że wtedy system korzeniowy szybciej się rozwija. Jednak w większości przypadków zagony pod warzywa są znacznie mniej zbite niż pod uprawy w donicach.

Coraz większe zainteresowanie uprawą w tunelach
Zdaniem Marcela Kalinowskiego zainteresowanie tego typu usługami rośnie z roku na rok.
— W tym sezonie szczególnie widać duże zainteresowanie zagonami pod maliny i truskawki, ale także pod borówki. Coraz więcej sadowników rezygnuje z tradycyjnych sadów jabłoniowych i przechodzi na uprawy tunelowe albo właśnie borówkę.
Powodem jest przede wszystkim łatwiejsza kontrola warunków uprawy.
— Sadownicy coraz częściej wybierają produkcję w donicach na zagonach, bo jest wtedy mniej chorób i szkodników, a sama uprawa jest po prostu łatwiejsza.
Technologia ta pozwala również wykorzystać stanowiska, które wcześniej nie nadawały się do uprawy.
— Tutaj mamy bardzo gliniaste podłoże, gdzie w gruncie uprawa malin byłaby praktycznie niemożliwa. Natomiast w donicy można ją prowadzić bez większego problemu.

Czas oczekiwania i koszty
Usługi związane z przygotowaniem zagonów są coraz bardziej poszukiwane, dlatego czas oczekiwania bywa różny.
— Zazwyczaj wynosi od tygodnia do dwóch tygodni. Wszystko zależy od lokalizacji i wielkości zlecenia. Czasami w polu pogoda wstrzymuje prace, ale w tunelach możemy pracować nawet podczas deszczu, więc zdarza się, że usługę wykonujemy z dnia na dzień.
W sezonie wiosennym terminy stają się jednak bardziej napięte.
— Pod koniec marca zaczynamy sadzenie drzewek, więc wtedy czas oczekiwania może się wydłużyć.
Standardowa usługa obejmuje kompleksową obsługę.
— Po naszej stronie jest ciągnik z GPS-em, operator, maszyna oraz dwóch pracowników do obsługi sprzętu. Koszt takiej usługi wynosi około 500 zł netto za godzinę.

Nowy kierunek polskiego sadownictwa
Rozmowa z Marcelem Kalinowskim pokazuje, jak dynamicznie zmienia się polskie sadownictwo. Uprawy tunelowe, produkcja w donicach oraz profesjonalne przygotowanie stanowiska stają się coraz ważniejszym elementem nowoczesnych gospodarstw.
Dla wielu producentów owoców to nie tylko sposób na zwiększenie plonów, ale przede wszystkim na stabilność produkcji i lepszą kontrolę nad jakością upraw.
Kontakt dla zainteresowanych
Osoby zainteresowane wykonaniem zagonów lub innymi usługami sadowniczymi mogą skontaktować się bezpośrednio z Marcelem Kalinowskim pod numerem telefonu: 601 533 792






