w ,

Sadownicy ograli rynek? Mniej sprzedających i nagłe podwyżki cen jabłek…

Po przerwie świątecznej Rynek Hurtowy Bronisze wrócił do pracy w tzw. trybie „w kratkę”. Oznaczało to, że handel odbywał się tylko w wybrane dni, a aktywność sprzedających i kupujących była wyraźnie ograniczona. W tym czasie na placu pozostali przede wszystkim najbardziej wytrwali, stali sadownicy, którzy zdecydowali się przyjeżdżać ze swoim towarem w dni, gdy rynek faktycznie funkcjonował.

Mniej sprzedających = większa siła negocjacyjna

Kluczowe z punktu widzenia rynku jabłek było to, co wydarzyło się między świętami a Trzema Królami. W tym okresie liczba sadowników na Broniszach wyraźnie spadła. Ograniczona podaż jabłek deserowych szybko przełożyła się na zmianę układu sił handlowych.

Przy mniejszej liczbie sprzedających łatwiej było wymusić podwyżki cen, co sadownicy skrzętnie wykorzystali. Próby podnoszenia stawek okazały się skuteczne – przez kilka dni ceny jabłek deserowych wyraźnie poszły w górę, mimo że popyt nie był rekordowy.

Aktualne ceny jabłek po Nowym Roku

Po nowym roku na rynku hurtowym Bronisze obserwowaliśmy następujące poziomy cenowe:

  • Podstawowe odmiany jabłek deserowych
    – 25–30 zł za klatkę
    (głównie jabłka dobrej jakości, pochodzące z chłodni)

  • Jabłka z kontrolowanej atmosfery (KA)
    – 30–35 zł za klatkę

To pokazuje, że jakość i sposób przechowywania miały w ostatnich dniach kluczowe znaczenie przy ustalaniu ceny.

Odmiany poszukiwane przez konsumentów – duże różnice cenowe

Jeżeli chodzi o odmiany najbardziej rozpoznawalne i poszukiwane przez klientów, sytuacja była zróżnicowana:

  • Lobo – wciąż pozostaje „czarnym koniem” rozgrywki. Pomimo popularności wśród konsumentów, odmiana ta nadal wyceniana jest stosunkowo słabo: 30–35 zł za klatkę.

  • Cortland – radzi sobie wyraźnie lepiej, osiągając ceny rzędu 40 zł za klatkę.

  • Szara Reneta (Boskoop) – zdecydowany lider cenowy w ostatnich dniach. Stawki na poziomie 40–45 zł za klatkębyły najwyższymi notowanymi na placu.

Krótkoterminowe podwyżki, ale ważny sygnał dla rynku

Choć wzrosty cen mają charakter krótkookresowy, sytuacja z przełomu roku pokazuje jednoznacznie, jak duży wpływ na rynek ma liczba aktywnych sadowników. Ograniczona podaż, nawet przy umiarkowanym popycie, pozwala producentom skuteczniej walczyć o lepsze stawki.

Dla rynku jabłek to wyraźny sygnał: przy odpowiedniej dyscyplinie podaży i dobrej jakości towaru sadownicy wciąż mają realny wpływ na poziom cen – nawet w trudnym, poświątecznym okresie handlu.

UDOSTĘPNIJ

Przerwa w działalności Rynku Hurtowego Bronisze

Prezes ARiMR Wojciech Legawiec podsumowuje rok 2025: ponad 33 mld zł przekazane polskim gospodarstwom