Ile duża sieć handlowa płaci za jabłka sadownikom? Sadownik z Wielkopolski ujawnia stawki

by kobieta

Najpierw 1,90 zł, później 1,64 zł. Sadownik z Wielkopolski: o cenę jabłek trzeba było walczyć

Duża sieć handlowa ma płacić 1,79 zł za kilogram czerwonych jabłek luzem, dostarczanych „na gotowo” – tak wynika z relacji sadownika z Wielkopolski, który zadzwonił do naszej redakcji. Producent zwraca uwagę na zmieniające się stawki, presję cenową i koszty, które ponosi jeszcze przed sprzedażą towaru. Samo pakowanie i dostarczenie jabłek ma kosztować około 70 groszy za kilogram. Ile naprawdę zostaje sadownikowi?

Do naszej redakcji zadzwonił sadownik z Wielkopolski. Nie krył zmartwienia sytuacją na rynku jabłek. Jak relacjonuje, rozmowy dotyczące dostaw do jednej z dużych sieci handlowych pokazują, jak trudno dziś utrzymać uzgodnioną cenę.

W tej historii najważniejsze są trzy liczby: 1,90 zł, 1,64 zł i 1,79 zł za kilogram.

Z relacji producenta wynika, że początkowa oferta za czerwone jabłka luzem wynosiła 1,90 zł/kg. Ilość towaru miała zostać ustalona, jednak później pojawiła się korekta ceny do 1,64 zł/kg. Obecnie stawka ma wynosić 1,79 zł/kg.

Na papierze to powrót do wyższej ceny. W praktyce oznacza jednak, że sadownik nadal otrzymuje o 11 groszy mniej za kilogram niż przy pierwszej ofercie. Jak podkreśla, o uzyskanie obecnej stawki również trzeba było walczyć.

1,79 zł za kilogram. Ale ile zostaje po kosztach?

Cena 1,79 zł/kg może wyglądać całkiem dobrze, jeśli spojrzymy wyłącznie na kwotę widniejącą w ofercie. Problem zaczyna się wtedy, gdy do rachunku dopiszemy koszty, które ponosi producent.

Sadownik z Wielkopolski wylicza, że samo pakowanie i dostarczenie jabłek kosztuje go około 70 groszy na kilogramie. Towar trzeba przewieźć na odległość około 150 kilometrów. Dostawa oznacza zorganizowanie całego samochodu i załadowanie – jak opisuje producent – od 18 do nawet 33 palet, zależnie od transportu.

Przy cenie 1,79 zł/kg po odjęciu samych kosztów pakowania i dowozu pozostaje około 1,09 zł za kilogram. To jeszcze nie jest zarobek sadownika. Z tej kwoty trzeba pokryć pozostałe koszty związane z wyprodukowaniem jabłek.

A przecież drzew nie da się prowadzić bez nakładów. Sad, praca ludzi i utrzymanie produkcji kosztują niezależnie od tego, czy kupujący chce zapłacić więcej, czy mniej.

Kupiec pyta o koszty produkcji

Jak relacjonuje sadownik, w rozmowie z przedstawicielem sieci handlowej pojawiło się również żądanie przedstawienia kosztów produkcji.

Dla producenta to kolejny trudny element negocjacji. Z jednej strony musi uzasadnić, dlaczego oczekuje określonej stawki, z drugiej – mierzy się z presją na cenę oferowaną przez odbiorcę.

Warto przy tym postawić proste pytanie: czy w rozmowach o cenie równie dokładnie analizuje się wszystkie koszty po stronie sadownika, jak oczekuje się od niego przedstawienia kosztów produkcji?

Bo cena zakupu to tylko jedna strona rachunku. Druga to droga od sadu do magazynu odbiorcy, przygotowanie towaru i logistyka, bez których dostawa nie doszłaby do skutku.

Kto bierze odpowiedzialność za rachunek sadownika?

Historia, którą usłyszeliśmy w redakcji, dotyczy konkretnego producenta z Wielkopolski. Nie można na jej podstawie przesądzać, że identyczne warunki obowiązują wszystkich dostawców. Pokazuje jednak problem, który warto wyjaśnić: cena ustalona za jabłka nie zawsze oznacza, że ich sprzedaż jest dla producenta opłacalna.

Zostaw komentarz

Może Cię również zainteresować

Kobieta w sadzie
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.