Olej w sadzie – czy naprawdę trzeba się spieszyć? Głos Roberta Binkiewicza w dyskusji o wczesnowiosennej ochronie
W ostatnich tygodniach w wielu komunikatach doradczych dla sadowników pojawia się jeden dominujący temat – zabiegi olejowe. Coraz częściej można spotkać zalecenia, aby już teraz wykonywać opryski olejem w sadach, zarówno w kontekście zwalczania miodówki gruszowej, jak i przyszłych zagrożeń takich jak mszyce czy przędziorki.
Jednak nie wszyscy specjaliści podzielają tak szybkie podejście do zabiegów. W ostatnim komunikacie Robert Binkiewicz z firmy Agrosimex przedstawił bardziej wyważone stanowisko, które może stanowić ważną przeciwwagę dla części pojawiających się rekomendacji.
Miodówka gruszowa – zagrożenie jest, ale to dopiero początek
Jak podkreśla Robert Binkiewicz, miodówka gruszowa rzeczywiście rozpoczęła już aktywność. Dorosłe osobniki latają od kilku dni i rozpoczęły składanie jaj. Nie oznacza to jednak, że sytuacja wymaga natychmiastowych zabiegów olejowych.
Według obserwacji prowadzonych w sadach:
-
w wielu kwaterach jaj jeszcze nie ma,
-
w niektórych sadach pojawiają się dopiero pierwsze złoża,
-
obecny etap to początek procesu składania jaj.
Dlatego kluczowe znaczenie ma monitoring sadów, a nie automatyczne wykonywanie zabiegów.
Zabielanie sadów nadal jest skuteczną metodą
W wielu gospodarstwach wykonano już zabieg zabielania drzew przy użyciu BNA PRO lub glinki kaolinowej.
Jak wskazuje Robert Binkiewicz, w takich sadach:
-
presja miodówki jest obecnie bardzo ograniczona,
-
jaja często jeszcze się nie pojawiają,
-
zabieg zapewnia realną ochronę na najbliższe dni.
Natomiast tam, gdzie zabielania jeszcze nie wykonano, wciąż jest na to czas. Nawet jeśli pierwsze jaja zaczynają się pojawiać, ich liczba jest jeszcze niewielka, dlatego wykonanie zabiegu wciąż może być uzasadnione i skuteczne.
Zabieg olejowy – skuteczny, ale tylko w odpowiednim momencie
Najważniejszym wnioskiem z komunikatu jest jednoznaczna rekomendacja: Na zabieg olejowy jest jeszcze za wcześnie. Zdaniem Roberta Binkiewicza najlepsze efekty uzyskamy wtedy, gdy:
-
na pędach będą już widoczne złoża jaj,
-
zabieg będzie mógł je bezpośrednio zniszczyć,
-
działanie preparatu będzie maksymalnie wykorzystane.
Dlatego najbardziej prawdopodobny termin wykonania zabiegu to:
-
połowa przyszłego tygodnia,
-
ewentualnie koniec przyszłego tygodnia – w zależności od rozwoju sytuacji w sadach.
Zbyt wczesne zastosowanie oleju może spowodować, że zabieg nie trafi w kluczowy moment biologiczny szkodnika, a tym samym będzie mniej efektywny.
Jakie preparaty olejowe będą rekomendowane?
W ofercie Agrosimex znajdują się dwa rozwiązania, które mogą być wykorzystane w odpowiednim terminie:
-
Contigol – olej roślinny znany sadownikom od wielu lat
-
Contigol Mineral – olej mineralny wprowadzony do oferty w tym sezonie
Dobrym rozwiązaniem jest także połączenie oleju z siarką, np. z preparatem ASX Siarka.
Taka mieszanina działa w dwóch kierunkach:
-
niszczy jaja miodówki,
-
działa odstraszająco na dorosłe osobniki.
Warunkiem skuteczności pozostaje jednak właściwy termin zabiegu.
A co z jabłoniami? Jeszcze za wcześnie
W kontekście stosowania oleju Robert Binkiewicz zwraca również uwagę na sady jabłoniowe. W wielu komunikatach pojawiają się już zalecenia wykonywania zabiegów olejowych przeciwko:
-
przędziorkom
-
mszycom
Tymczasem – jak podkreśla ekspert – na takie działania jest zdecydowanie za wcześnie.
W przypadku jabłoni:
-
zabieg olejowy może być uzasadniony tuż przed pękaniem pąków w walce z tarcznikiem niszczycielem,
-
natomiast w kontekście przędziorków i mszyc trzeba jeszcze poczekać około 2–3 tygodni, aż szkodniki osiągną fazę, w której zabieg będzie najbardziej skuteczny.
Monitoring zamiast pośpiechu
Wczesna wiosna w sadzie zawsze wywołuje presję szybkiego działania. Jednak – jak pokazuje stanowisko Roberta Binkiewicza – zbyt wczesne zabiegi nie zawsze są najlepszym rozwiązaniem.
Dlatego zamiast działać pod wpływem presji komunikatów, warto:
-
regularnie lustrować sady,
-
obserwować pojawianie się jaj miodówki,
-
dopasować termin zabiegu do rzeczywistej sytuacji w sadzie.
Odpowiedni moment wykonania oprysku często decyduje o tym, czy zabieg będzie jedynie rutynowym działaniem, czy rzeczywiście skuteczną ochroną.
Ze środków ochrony roślin należy korzystać z zachowaniem bezpieczeństwa. Przed użyciem przeczytaj etykietę oraz opis działania produktu. Środki ochrony roślin do użytku profesjonalnego mogą być nabyte tylko i wyłącznie przez osoby pełnoletnie oraz posiadające kwalifikacje wymagane od osób nabywających środki ochrony roślin określone w ustawie o środkach ochrony roślin.







