w

Zimowe cięcie sadów pod znakiem zapytania! Mróz wymusza ostrożność!

Zimowe cięcie sadów to jeden z kluczowych zabiegów pielęgnacyjnych, który wpływa na kondycję drzew, ich owocowanie oraz wielkość i jakość plonów. Odpowiednio przeprowadzone sprzyja prawidłowemu wzrostowi i równowadze między wzrostem wegetatywnym a generatywnym. Tegoroczna zima jednak budzi poważne obawy wśród sadowników.

Silne mrozy zwiększają ryzyko uszkodzeń

Po raz pierwszy od kilku sezonów mamy do czynienia z typowo zimowymi warunkami, gdzie temperatury spadają nawet do –20, a miejscami –25°C i utrzymują się przez dłuższy czas. W takich warunkach kontynuowanie zimowego cięcia może być ryzykowne.

W czasie silnych mrozów gałęzie stają się kruche, co zwiększa ryzyko ich pękania i łamania. Dodatkowo świeże rany po cięciu mogą się gorzej zabliźniać, co sprzyja powstawaniu uszkodzeń mrozowych i infekcji.

Nie chodzi o sianie paniki, lecz o rozsądek i dostosowanie działań do warunków pogodowych oraz struktury odmianowej sadu. Odmiany takie jak Gala czy grupa Red Delicious są bardziej wrażliwe na niskie temperatury i w ich przypadku warto wstrzymać się z cięciem do momentu poprawy pogody – informuje Robert Binkiewicz, doradca sadowniczy, Agrosimex. 

Kiedy można ciąć mimo zimy?

Jeśli sytuacja organizacyjna wymaga kontynuowania prac i dysponujemy pracownikami, ewentualnie można rozważyć:

  • cięcie odmian bardziej odpornych na mróz, takich jak Gloster, Alva czy Lobo,

  • wyłącznie cięcie ręczne,

  • prace w kwaterach z cienkimi, drobnymi gałązkami, aby nie powodować dużych ran.

Takie podejście minimalizuje ryzyko uszkodzeń mrozowych.

Mechaniczne cięcie – oszczędność czasu, ale nie zawsze rozwiązanie

Rosnące koszty pracy sprawiają, że coraz więcej sadowników decyduje się na zakup maszyn do cięcia mechanicznego. Wybór odpowiedniego sprzętu zależy przede wszystkim od typu sadu:

  • sady czereśniowe – lepiej sprawdzają się przystawki tarczowe,

  • sady jabłoniowe – częściej polecane są listwy tnące.

Urządzenia tarczowe są droższe, jednak oferują wysoką wydajność. Z kolei maszyny listwowe są tańsze i szybciej się amortyzują, co ma duże znaczenie ekonomiczne – informuje Przemysław Otulak, właściciel firmy PRO-CNC.

Najważniejsze kryteria wyboru maszyny to:

  • jakość wykonania,

  • cena zakupu,

  • tempo pracy,

  • czas zwrotu inwestycji.

Maszyna to pomoc, nie zastępstwo

Choć mechaniczne cięcie znacząco przyspiesza prace w sadzie, nie zastąpi w pełni wiedzy i doświadczenia sadownika. Ostateczne formowanie korony, korekty i ocena stanu drzewa nadal wymagają „ludzkiego oka”.

W obecnych warunkach pogodowych kluczowe jest zachowanie elastyczności i cierpliwości – czasem lepiej wstrzymać się z cięciem niż narażać drzewa na długofalowe straty.

źródło: Agrobiznes TVP

UDOSTĘPNIJ

Podatek w rolnictwie: przywilej czy bufor bezpieczeństwa? Głos sadownika z praktyki