Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych (KRIR), na wniosek Rady ds. Młodych Rolników, zwrócił się 4 lutego 2026 r. do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Stefana Krajewskiego o pilne działania na forum Unii Europejskiej. Chodzi o wyeliminowanie systemowych nierówności prawnych, które – zdaniem samorządu rolniczego – dyskryminują producentów z UE wobec importerów z krajów trzecich.
W oficjalnym piśmie wskazano, że europejscy rolnicy muszą spełniać coraz bardziej rygorystyczne normy środowiskowe i produkcyjne wynikające m.in. z Zielonego Ładu oraz strategii „Od pola do stołu”. Jednocześnie rynek unijny pozostaje otwarty na żywność wytwarzaną z użyciem substancji zakazanych w Europie.
Jak podkreślono w dokumencie, obecne przepisy tworzą podwójne standardy – surowe dla producentów unijnych i znacznie łagodniejsze dla importerów.
Postulat: automatyczne obniżanie norm dla importu
Samorząd rolniczy proponuje wprowadzenie obowiązkowego mechanizmu legislacyjnego zapewniającego spójność między polityką ochrony roślin UE a polityką handlową.
Kluczowy postulat zakłada, że:
- każdorazowe wycofanie substancji czynnej w UE
- powinno automatycznie skutkować obniżeniem dopuszczalnych poziomów pozostałości (MRL) w importowanej żywności
- aż do poziomu granicy oznaczalności (LOD)
- oraz likwidacją tzw. tolerancji importowych.
Według KRIR obecna niespójność między rozporządzeniami UE dotyczącymi środków ochrony roślin i pozostałości pestycydów pozwala na funkcjonowanie systemu, w którym ta sama substancja jest zakazana w Europie, ale dopuszczona w żywności sprowadzanej spoza UE.
Przykłady nierównej konkurencji
Rolnicy wskazują konkretne przypadki pokazujące skalę problemu:
Glufosynat amonowy
Substancja wycofana w UE z powodu toksyczności reprodukcyjnej nadal jest dopuszczalna w imporcie. Wysokie limity pozostałości obowiązują m.in. dla soi i kukurydzy GMO sprowadzanej z obu Ameryk, co stawia europejskich producentów w niekorzystnej sytuacji cenowej.
Neonikotynoidy (np. tiametoksam)
Zakaz stosowania w UE obowiązuje od 2018 r., lecz ograniczenia importowe mają wejść w życie dopiero w 2026 r. Ten wieloletni okres przejściowy – zdaniem rolników – chroni importerów kosztem opłacalności produkcji w Europie.
Tricyklazol
Wskazano również próby podwyższania dopuszczalnych norm dla importowanego ryżu mimo zakazu stosowania tej substancji w UE, co ma świadczyć o przewadze interesów handlowych nad bezpieczeństwem żywności.
„Bezpieczeństwo nie może zależeć od kraju pochodzenia”
Autorzy apelu podkreślają, że jeśli dana substancja jest uznana w UE za niebezpieczną dla zdrowia lub środowiska, nie powinna być dopuszczana w produktach sprowadzanych z państw takich jak Brazylia, USA czy Ukraina.
KRIR domaga się wprowadzenia tzw. pełnych klauzul lustrzanych w handlu rolno-spożywczym z krajami trzecimi. Oznaczałoby to obowiązek spełniania przez importerów takich samych standardów produkcji, jakie obowiązują rolników w UE.
Według samorządu rolniczego jest to warunek konieczny dla:
- bezpieczeństwa żywnościowego
- uczciwej konkurencji
- suwerenności ekonomicznej europejskiego rolnictwa.
Co dalej?
Resort rolnictwa ma przedstawić stanowisko wobec postulatu wprowadzenia klauzul lustrzanych na poziomie UE. Sprawa może stać się jednym z kluczowych tematów w debacie o przyszłości wspólnej polityki rolnej i handlowej Unii.
opracowanie na podstawie wpisu KRIR







