Specjaliści firmy Symbioz: wielkopąkowiec porzeczkowy to jedno z największych zagrożeń dla plantacji porzeczki czarnej
Uprawa porzeczki czarnej wymaga dziś nie tylko doświadczenia plantatorów, ale także stałego monitorowania plantacji i odpowiednio dobranej strategii ochrony. Jak podkreślają specjaliści z firmy Symbioz, jednym z najgroźniejszych zagrożeń dla tej uprawy jest wielkopąkowiec porzeczkowy – mikroskopijny roztocz, który może powodować poważne straty w plonie, osłabiać kondycję krzewów, a także przenosić groźną chorobę wirusową – rewersję porzeczki czarnej.
Zwalczanie tego szkodnika nie należy do łatwych. Wielkopąkowiec żeruje bowiem wewnątrz pąków porzeczki, przez co jest częściowo chroniony przed działaniem środków ochrony roślin. Dodatkowym utrudnieniem jest bardzo szybkie tempo rozmnażania – w sprzyjających warunkach może wydać od kilku do nawet kilkunastu pokoleń w jednym sezonie. Oznacza to, że jednorazowy zabieg nie jest wystarczający, a skuteczna ochrona wymaga zaplanowania kilku działań w trakcie sezonu wegetacyjnego.
Kluczowa rola lustracji plantacji
Pierwszym i najważniejszym elementem skutecznej strategii ochrony jest regularna lustracja plantacji. Specjaliści zwracają uwagę, że decyzji o wykonaniu zabiegu nie należy podejmować wyłącznie na podstawie materiałów publikowanych w internecie czy obserwacji sąsiednich gospodarstw. Każda plantacja rozwija się bowiem w nieco innych warunkach mikroklimatycznych.
Przeprowadzone obserwacje w rejonie południowego Mazowsza oraz zachodniej części Lubelszczyzny wskazują, że pąki porzeczki czarnej pozostają jeszcze w stanie spoczynku, a szpeciele nie rozpoczęły migracji z wnętrza pąków. W zainfekowanych pąkach ich liczebność jest jednak wysoka – roztocza są aktywne i przygotowane do opuszczenia miejsca zimowania. Moment migracji w dużej mierze zależy od przebiegu pogody, dlatego tak ważna jest systematyczna obserwacja plantacji.
Odpowiedni dobór preparatu
Drugim elementem skutecznej ochrony jest właściwy dobór preparatu. W obecnym okresie populację szpecieli skutecznie ograniczają zabiegi preparatami olejowymi. Eksperci zwracają uwagę, aby wybierać produkty wysokiej jakości, szczególnie te o odpowiedniej formulacji zawierającej emulgatory. Zapewniają one łatwe mieszanie preparatu z wodą oraz utrzymanie jednorodności cieczy roboczej podczas wykonywania zabiegu.
W praktyce plantatorskiej stosowane są również zabiegi z wykorzystaniem siarki, która pomaga ograniczać liczebność roztoczy i stanowi uzupełnienie strategii ochrony.
Precyzyjna technika zabiegu
Nie mniej ważna od wyboru preparatu jest technika wykonania zabiegu. Stosowane w tym okresie środki działają przede wszystkim kontaktowo, dlatego kluczowe znaczenie ma dokładne pokrycie pąków oraz powierzchni pędów w momencie, gdy szkodniki zaczynają przemieszczać się na zewnątrz pąków.
Niedokładne wykonanie oprysku może znacząco ograniczyć skuteczność zabiegu, dlatego plantatorzy powinni zwrócić szczególną uwagę na precyzję aplikacji cieczy roboczej.
Trzy filary skutecznej ochrony
Jak podkreślają specjaliści firmy Symbioz, skuteczna walka z wielkopąkowcem porzeczkowym opiera się na trzech podstawowych elementach:
- systematycznej lustracji plantacji,
- odpowiednim doborze preparatu,
- właściwej technice wykonania zabiegu.
Regularne monitorowanie plantacji i szybka reakcja na pojawiające się zagrożenia pozwalają ograniczyć straty w plonie oraz utrzymać dobrą kondycję krzewów przez wiele lat.
Plantatorzy zainteresowani profesjonalną lustracją swoich plantacji mogą skontaktować się z doradcą technicznym firmy Symbioz, Sławomirem Sońtą.
źródło opracowania: Facebook Symbioz







