w

Tomasz Domański pokazuje, jak ciąć krzewy borówki, żeby owoce były WIĘKSZE!

4 lutego, w okolicach Szydłowa, podczas konferencji sadowniczej zorganizowanej przez Agrosimex, odbył się praktyczny pokaz cięcia borówki wysokiej odmiany Liberty. Zabieg poprowadził Tomasz Domański, dzieląc się wieloletnim doświadczeniem i bardzo konkretnymi wskazówkami dla plantatorów nastawionych na jakość owoców.

Pokaz miał charakter typowo warsztatowy – bez teoretyzowania, za to z jasnym przekazem: w przypadku odmiany Liberty cięcie musi być zdecydowane, a strach przed utratą plonu jest najczęstszym błędem.

Liberty lubi mocne cięcie – mniej pędów, więcej jakości

Jak podkreślał Tomasz Domański, starsze krzewy Liberty bardzo często mają nadmiar pędów i pąków kwiatowych. Na pierwszy rzut oka wygląda to obiecująco, ale w praktyce prowadzi do:

  • drobniejszego owocu,
  • gorszego doświetlenia krzewu,
  • problemów przy zbiorze,
  • przesunięcia owocowania zbyt wysoko.

Dlatego nawet usunięcie 50% pędów (a czasem więcej) nie jest błędem – wręcz przeciwnie. Taki zabieg bezpośrednio przekłada się na większą średnicę owoców (14 mm+ zamiast 12 mm) oraz lepszą dostępność plantacji w trakcie zbiorów.

Plantacje pod siatkami – dodatkowe wyzwania

Podczas konferencji zwrócono szczególną uwagę na borówki uprawiane pod osłonami i siatkami. W takich warunkach:

  • dociera mniej światła,
  • pędy silnie rosną ku górze, „uciekając” do słońca,
  • owocowanie przesuwa się za wysoko.

W przypadku silnie rosnących odmian, takich jak Liberty, wymaga to jeszcze bardziej konsekwentnego cięcia, aby utrzymać owocowanie w optymalnej strefie zbioru.

Co bezwzględnie usuwamy podczas cięcia Liberty?

Podczas pokazu wielokrotnie powtarzała się jedna zasada:
„Nie bójmy się ciąć”.

Z krzewu należy usuwać:

  • pędy wyłożone i leżące nisko przy ziemi,
  • drobne, cienkie przyrosty („śmieciowe pędy”),
  • pędy wychodzące poza obrys krzewu,
  • rozgałęzienia podwójne i skrzyżowane,
  • fragmenty zacieniające środek rośliny.

Celem jest pozostawienie pojedynczych, silnych, dobrze doświetlonych pędów, które dadzą owoce wysokiej jakości.

Liczyć pędy czy oceniać wizualnie?

Ciekawym wątkiem była kwestia liczenia pędów. Tomasz Domański jasno zaznaczył, że w praktyce nie liczy ich mechanicznie. Kluczowa jest:

  • zdrowotność pędów,
  • ich siła wzrostu,
  • rozmieszczenie w krzewie.

W razie potrzeby korektę można wykonać później w sezonie, usuwając starsze pędy i zostawiając młode, perspektywiczne przyrosty.

Cięcie to inwestycja, nie strata

Wielu producentów obawia się, że mocne cięcie oznacza mniejszy plon. Jak pokazuje praktyka – jest dokładnie odwrotnie. Zbyt gęsty krzew:

  • utrudnia zbiór,
  • generuje większe straty owoców,
  • produkuje drobniejszy towar handlowy.

Dobrze wykonane cięcie Liberty to łatwiejsza praca w sezonie, lepsza jakość owoców i wyższa opłacalność plantacji.

Rytm odmiany – klucz do efektywnej pracy

Na zakończenie padła bardzo cenna uwaga praktyczna:
najlepiej ciąć jedną odmianę naraz, bez „skakania” między różnymi typami borówki. Gdy plantator „złapie rytm” danej odmiany, decyzje o tym, co wyciąć, zapadają szybciej i bardziej intuicyjnie, a praca staje się znacznie efektywniejsza.

Podsumowanie

Pokaz cięcia borówki Liberty podczas konferencji Agrosimex w okolicach Szydłowa jasno pokazał, że odwaga w cięciu to fundament jakości. Odmiana Liberty „sama podpowiada”, jak ją prowadzić – wystarczy nie bać się usuwania nadmiaru pędów i konsekwentnie dążyć do dobrze doświetlonego, uporządkowanego krzewu.

Dla producentów nastawionych na rynek deserowy to lekcja, którą naprawdę warto wdrożyć na własnej plantacji.

UDOSTĘPNIJ

66% rolników nie ma środków na inwestycje w modernizację, żeby konkurować z Mercosur