w

To może być najgorszy sezon od lat. Mrozy zniszczyły czereśnie już w lutym?

Ostatnie mrozy budzą niepokój producentów czereśni. „Sytuacja może być bardzo trudna”

Silne mrozy, które nawiedziły Polskę na przełomie stycznia i lutego, budzą poważne obawy wśród sadowników. Najbardziej zagrożone są sady czereśniowe, szczególnie w regionach, gdzie temperatura spadła poniżej -25°C. Producenci alarmują, że tak niskie wartości mogą doprowadzić do trwałych uszkodzeń pąków kwiatowych, a w konsekwencji do znacznych strat w plonach.

„-22°C to już poziom ryzyka”

O sytuację w swoim sadzie zapytaliśmy Pawła Radeckiego, producenta czereśni z Mazowsza.

Najniższa temperatura, jaką odnotowałem w swoim ogrodzie, to -22°C. W przypadku czereśni istnieje realne ryzyko uszkodzeń wiązek przewodzących u podstawy pąka, szczególnie na odmianach bardziej wrażliwych – mówi sadownik.

Jak podkreśla, największe obawy budzą odmiany takie jak Kordia oraz nowa seria Sweet. To właśnie one, według praktyków, najgorzej znoszą silne mrozy.

Mam poważne wątpliwości co do utrzymania zawiązków po kwitnieniu. Po lutowych mrozach może dojść na wiosnę do zwiększonego opadu zawiązków. Ostateczna ocena będzie jednak możliwa dopiero za kilka tygodni – dodaje Radecki.

Dramatyczne zdjęcia z gminy Pniewy

Jeszcze gorsze informacje napływają z centralnej Polski. W rozmowie Wojtkiem sadownikiem z gminy Pniewy otrzymaliśmy zdjęcia wykonane 4 lutego w sadzie odmian Staccato i Simona.

W tym przypadku temperatura spadła aż do -27°C, co – zdaniem specjalistów – jest już wartością krytyczną dla większości odmian czereśni.

Już teraz widać na zdjęciach wyraźne przemarznięcia. Część pąków ma brunatne, martwe tkanki, co praktycznie przekreśla ich potencjał plonotwórczy – relacjonuje sadownik.

Co oznacza to dla rynku?

Jeżeli prognozy się potwierdzą, tegoroczny sezon może przynieść:

  • znacznie niższe plony czereśni,

  • nierównomierne kwitnienie,

  • zwiększony opad zawiązków,

  • a w konsekwencji wyższe ceny owoców w handlu detalicznym.

Eksperci podkreślają, że prawdziwa skala strat będzie możliwa do oszacowania dopiero w fazie kwitnienia. Wtedy okaże się, ile z nich faktycznie przetrwało zimowy stres.

Na razie jednak nastroje wśród sadowników są dalekie od optymizmu. Tegoroczna wiosna może rozpocząć się od trudnej walki o każdy procent plonu.

UDOSTĘPNIJ

TSW 2026: Te ciągniki Kioti robią furorę wśród sadowników!

Od 2026 nie kupisz już środków ochrony roślin jak dawniej!