w

Sadownicy w panice przed przymrozkami uruchamiają zraszacze nadkoronowe!

Przymrozki znów nadciągają. Sadownicy w gotowości, emocje rosną

Wiosna dopiero się rozkręca, a już po raz kolejny w tym sezonie docierają do nas niepokojące komunikaty o nadchodzących przymrozkach. Jak informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, najbliższa noc może przynieść spadki temperatury przy gruncie nawet do –7°C, a zjawisko obejmie nawet trzy czwarte powierzchni Polski.

To nie są już pierwsze tego typu ostrzeżenia tej wiosny — ale każde kolejne wywołuje coraz większe napięcie, szczególnie wśród sadowników. Bo choć kalendarz wskazuje początek kwietnia, przyroda nie zamierza czekać.

Zielone, czyli wrażliwe

W wielu sadach jabłoniowych drzewa weszły już w fazę tzw. mysiego ucha — moment, w którym z pąków zaczynają wyłaniać się pierwsze zielone tkanki. To etap szczególnie newralgiczny. O ile zamknięte pąki są jeszcze względnie odporne, o tyle rozwijające się liście i zawiązki stają się bardzo podatne na uszkodzenia mrozowe.

Każdy stopień poniżej zera może oznaczać realne straty.

Panika czy uzasadniona reakcja?

Po publikacji pierwszych ostrzeżeń redakcje branżowe i grupy sadownicze zostały dosłownie zasypane zdjęciami. Na fotografiach widać jedno: zraszanie nadkoronowe ruszyło pełną parą.

To metoda znana i skuteczna — cienka warstwa lodu, która tworzy się na pąkach podczas zraszania, oddaje ciepło i chroni tkanki przed spadkiem temperatury poniżej krytycznego poziomu.

Emocje rosną szybciej niż temperatura

Każda decyzja — czy uruchomić zraszanie, kiedy zacząć, jak długo kontynuować — to nie tylko kwestia biologii, ale też kosztów i ryzyka. Nie dziwi więc, że atmosfera jest napięta. W wielu gospodarstwach noc zapowiada się bezsenna.

A na koniec małe doprecyzowanie: dzisiaj jest 1 kwietnia — prima aprilis.

Żartem była informacja o tym, że sadownicy w panice masowo uruchamiają zraszanie nadkoronowe. Natomiast przymrozki — niestety — są jak najbardziej realne.

UDOSTĘPNIJ

Przymrozki w całym kraju. IMGW ostrzega sadowników i rolników przed spadkami temperatury