Rolnicy w całej Polsce kontynuują protesty przeciwko planowanej umowie handlowej pomiędzy Unia Europejska a krajami Mercosur. Kulminacją działań ma być ogólnopolski protest w Warszawie, zaplanowany na 9 stycznia. Informację tę potwierdził w rozmowie z Radio RMF24 rolnik z okolic Elbląga – Damian Murawiec, członek Oddolny Ogólnopolski Protest Rolników.
Protest rolników w Warszawie połączony z blokadami
Jak zapowiedział Murawiec, styczniowa manifestacja w Warszawa ma być powiązana z blokadami w przestrzeni publicznej. Celem jest dotarcie bezpośrednio do decydentów politycznych.
– Musimy być tam, gdzie zapadają decyzje i gdzie powstają problemy dla polskiego rolnictwa. Tego oczekuje od nas społeczeństwo – podkreślał w RMF24.
Rolnicy odpowiadają w ten sposób także na apele internautów, którzy od tygodni sugerowali zorganizowanie dużej demonstracji w stolicy.
Setki lokalnych akcji w całym kraju
Dzisiejsze protesty mają objąć ponad 200 lokalizacji w całej Polsce. Część z nich została wcześniej zgłoszona i oznaczona na mapach w internecie, inne mają charakter spontaniczny. Organizatorzy podkreślają jednak, że nie planują klasycznych blokad dróg.
– Chcemy być widoczni: na wiaduktach, przy trasach szybkiego ruchu, w miastach. Ze względu na okres świąteczno-noworoczny nie zamierzamy utrudniać życia mieszkańcom – zaznaczył Murawiec.
Przejazdy ciągników mogą chwilowo spowodować spowolnienie ruchu, jednak – jak zapewniają protestujący – nie jest to działanie wymierzone w kierowców.
Dlaczego rolnicy protestują przeciwko umowie z Mercosur?
Planowana umowa handlowa UE z krajami Mercosur (m.in. Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem) zakłada preferencje celne dla wybranych produktów rolnych, takich jak:
- wołowina,
- drób,
- nabiał,
- cukier,
- etanol.
Zdaniem polskich rolników porozumienie może doprowadzić do zalania unijnego rynku tańszą żywnością spoza Europy, co zagrozi opłacalności produkcji rolnej w Polsce i innych krajach UE.
– Nie wyjeżdżamy na drogi dla przyjemności. Protestujemy, bo nie zgadzamy się z polityką UE i biernością polskich polityków w obronie naszego rolnictwa – mówił Murawiec.
Stanowisko rządu: „Nie dla umowy z Mercosurem”
Polski rząd deklaruje sprzeciw wobec podpisania umowy w obecnym kształcie. Wiceszefowa resortu rolnictwa Małgorzata Gromadzka podkreśliła, że porozumienie stanowi zagrożenie nie tylko dla importu, ale również dla eksportu polskich produktów rolnych na rynki unijne.
– Nadal istnieje możliwość zbudowania mniejszości blokującej. Ostatnie słowo w tej sprawie jeszcze nie padło – zaznaczyła.
Decyzja dotycząca klauzul ochronnych dla rolników została przełożona na styczeń 2026 roku, choć według doniesień medialnych UE planuje podpisać umowę już 12 stycznia.
Źródło: opracowanie własne na podstawie informacji opublikowanych przez RMF24.






