Pozbiorcze zabiegi w sadzie jabłoniowym. Jak przygotować drzewa do zimy i kolejnego sezonu?

by kobieta

Zbiór jabłek nie oznacza końca prac żywieniowych w sadzie. Okres pozbiorczy to dla jabłoni ważny etap przygotowania do zimowego spoczynku oraz budowania potencjału wzrostowego i plonotwórczego na kolejny sezon. Właściwie przeprowadzone zabiegi wykonane jesienią pomagają uzupełnić zapasy składników pokarmowych, poprawić kondycję drzew i stworzyć lepsze warunki do prawidłowego startu wiosną.

Po zakończeniu zbiorów drzewa nadal prowadzą procesy fizjologiczne. Liście pozostają aktywne, a zgromadzone w pędach składniki mineralne mogą być wykorzystane wiosną podczas rozpoczęcia wzrostu, rozwoju pąków kwiatowych i tworzenia pierwszych tkanek.

Jesień to czas uzupełniania zapasów

W warunkach jesiennych pobieranie składników pokarmowych z gleby stopniowo się ogranicza. Spada temperatura, zmieniają się warunki wilgotnościowe, a aktywność systemu korzeniowego jest coraz mniejsza. Dlatego szczególnie istotne staje się dostarczanie części składników dolistnie.

W okresie pozbiorczym na szczególną uwagę zasługują azot, cynk i bor. Pierwiastki te mogą zostać zgromadzone w organach trwałych, przede wszystkim w pędach, i stanowić źródło składników pokarmowych dla drzewa na początku kolejnego sezonu wegetacyjnego.

Jesienne dokarmianie nie powinno być jednak traktowane jako sposób na intensywne pobudzanie wzrostu. Jego celem jest przede wszystkim odbudowanie rezerw pokarmowych i przygotowanie drzewa do spoczynku zimowego.

Azot – ważny, ale w odpowiedniej formie i dawce

Jednym z najważniejszych składników w zabiegach pozbiorczych jest azot. Jesienią warto dostarczać go przede wszystkim w formie amidowej, czyli mocznika. Zabiegi wykonuje się na zielone, aktywne liście, dzięki czemu składnik może zostać efektywnie wykorzystany i przetransportowany do organów, w których będzie magazynowany.

W praktyce pozbiorcze dokarmianie można prowadzić jedno- lub dwukrotnie, a w niektórych warunkach nawet w trzech zabiegach, łącząc azot z cynkiem i borem. W przypadku mocznika stosowanego dolistnie istotne jest dostosowanie stężenia i dawki do kondycji drzew, terminu zabiegu oraz przebiegu pogody.

Nie należy natomiast przesadzać z jesiennym nawożeniem azotem. Celem jest uzupełnienie rezerw, a nie przedłużanie intensywnego wzrostu wegetatywnego w czasie, gdy drzewa powinny stopniowo przygotowywać się do zimowego spoczynku.

Cynk i bor – małe ilości, duże znaczenie

Cynk i bor są pierwiastkami potrzebnymi jabłoni w stosunkowo niewielkich ilościach, ale ich znaczenie fizjologiczne jest bardzo duże. W okresie pozbiorczym ich dostarczenie może wspierać budowanie zapasów, które zostaną wykorzystane wiosną.

Ma to szczególne znaczenie wtedy, gdy drzewa były mocno obciążone owocami lub w sezonie występowały warunki ograniczające pobieranie składników pokarmowych. Jesienne zabiegi są więc elementem przygotowania sadu nie tylko do zimy, lecz także do kolejnego okresu wegetacyjnego.

Pozbiór to także dobry moment na ograniczenie źródła infekcji parcha

Jesienne zabiegi mają jeszcze jeden ważny wymiar – mogą wpływać na tempo rozkładu opadłych liści, które są miejscem zimowania sprawcy parcha jabłoni.

Szczególnie przydatne może być zastosowanie mocznika w okresie poprzedzającym naturalne opadanie liści. Zabieg wykonany mniej więcej dwa tygodnie przed spodziewanym opadnięciem liści, przy odpowiednim stężeniu, przyspiesza ich rozkład i ogranicza rozwój zarodników zimujących w liściach. Zabieg można również przeprowadzić na początku opadania liści, gdy opadło około 5–10% blaszki liściowej.

Takie działanie wpisuje się w ograniczanie presji parcha w kolejnym sezonie. Im szybciej opadłe liście ulegną rozkładowi, tym mniejsza pozostaje baza dla dalszego rozwoju sprawcy choroby.

Warto pamiętać, że proces rozkładu materii organicznej jest naturalnie długotrwały. Składniki pokarmowe związane z opadłymi liśćmi mogą stawać się dostępne dla roślin dopiero po wielu miesiącach – w zależności od warunków proces ten może trwać około 10–16 miesięcy.

Fosfor i potas – kiedy warto o nich pomyśleć?

Podstawą pozbiorczego programu żywieniowego nie zawsze muszą być wyłącznie azot, cynk i bor. W niektórych sadach jesienią uzasadnione może być również uzupełnienie fosforu i potasu, szczególnie po odmianach wcześnie dojrzewających, przy intensywnym plonowaniu lub w sezonach, w których warunki pogodowe sprzyjały dużemu obciążeniu drzew.

Dobór tych składników powinien wynikać przede wszystkim z rzeczywistego zapotrzebowania sadu, kondycji drzew oraz wyników analiz. Jesienią nie chodzi bowiem o zastosowanie jak największej liczby składników, lecz o uzupełnienie tych rezerw, które rzeczywiście będą potrzebne w kolejnym sezonie.

Zielony liść – warunek skutecznego zabiegu

W przypadku dokarmiania pozbiorczego kluczowe znaczenie ma termin. Zabiegi dolistne powinny być wykonywane wtedy, gdy liście są jeszcze zielone i aktywne fizjologicznie. Zbyt późne zastosowanie nawożenia, gdy większość liści już opadła, ogranicza możliwość pobrania składników przez aparat liściowy.

Dlatego jesienią należy obserwować nie tylko kalendarz, ale również faktyczny stan drzew. Tempo przygotowania do spoczynku może być różne w zależności od odmiany, kondycji sadu i pogody.

Po zbiorach nie odstawiajmy sadownika na bok

Okres pozbiorczy jest jednym z tych momentów, w których decyzje podjęte dziś mogą być widoczne dopiero kilka miesięcy później. Jabłoń po zbiorze nadal potrzebuje czasu na zgromadzenie rezerw, dlatego właściwe zaopatrzenie drzew w składniki pokarmowe może mieć znaczenie dla ich kondycji zimą oraz startu wiosennego.

Najważniejsze jest jednak zachowanie równowagi. Azot, cynk i bor należy traktować jako element budowania rezerw, a nie późnego pobudzania wzrostu. Zabiegi trzeba wykonać na aktywny, zielony liść i dobrać ich termin oraz intensywność do kondycji sadu. Równocześnie warto zadbać o szybki rozkład opadłych liści, aby ograniczyć źródło infekcji parcha.

Dobrze przeprowadzony program pozbiorczy łączy więc dwa cele: przygotowanie jabłoni do zimy oraz przygotowanie jej do możliwie dobrego startu w kolejnym sezonie. To właśnie dlatego prace w sadzie po zbiorach nie powinny być traktowane jako dodatek do sezonu, lecz jako ważny element zarządzania kondycją drzew i potencjałem przyszłego plonu.

Zostaw komentarz

Może Cię również zainteresować

Kobieta w sadzie
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.