Polskie sadownictwo stoi dziś przed jednym z największych wyzwań ostatnich lat – brakiem rąk do pracy przy zbiorach. Według analiz branżowych, aby zebrać wszystkie owoce produkowane w kraju, każdego roku potrzebnych jest około 120 tysięcy pracowników sezonowych. Problem ten był jednym z ważniejszych tematów poruszanych podczas 14. Konferencji Borówkowej przez Mirosława Maliszewskiego ze Związku Sadowników RP.
Rosnąca produkcja, rosnące potrzeby
Dynamiczny rozwój upraw sadowniczych, w szczególności plantacji borówki, powoduje systematyczny wzrost zapotrzebowania na pracowników sezonowych. Powierzchnia nowych nasadzeń zwiększa się z roku na rok, co przekłada się na konieczność zapewnienia odpowiedniej liczby osób do zbiorów.
Według szacunków Związku Sadowników RP w Polsce, aby terminowo zebrać wszystkie owoce, potrzeba około 120 tys. pracowników sezonowych rocznie. Bez odpowiedniej liczby osób do pracy część plonów może po prostu pozostać na drzewach i krzewach.
Koniec dominacji jednego kierunku migracji
Przez wiele lat głównym źródłem pracowników sezonowych dla polskiego rolnictwa byli obywatele Ukrainy. Jednak obecnie – jak podkreślają przedstawiciele branży – ten kierunek nie jest już wystarczający, aby pokryć zapotrzebowanie.
Dlatego coraz częściej pojawiają się głosy, że Polska powinna otworzyć się na pracowników z nowych krajów. Zdaniem przedstawicieli sektora sadowniczego konieczne jest również prowadzenie szerokiej dyskusji społecznej na temat migracji zarobkowej.
Wyzwanie społeczne i gospodarcze
Jednym z problemów wskazywanych przez branżę jest rosnąca niechęć części opinii publicznej wobec migrantów zarobkowych. Zdaniem ekspertów może to utrudniać pozyskiwanie pracowników, którzy są kluczowi dla funkcjonowania sektora produkcji owoców.
Przedstawiciele środowiska sadowniczego podkreślają, że potrzebna jest racjonalna dyskusja oparta na realiach gospodarczych, a nie wyłącznie na emocjach. Bez zwiększenia dostępności pracowników koszty zbiorów będą rosły, co w dłuższej perspektywie może doprowadzić do sytuacji, w której część owoców nie zostanie zebrana.
Ryzyko dla przyszłości zbiorów
Brak pracowników sezonowych oznacza nie tylko wzrost kosztów pracy, ale również realne zagrożenie dla efektywności produkcji. Jeśli sytuacja się nie zmieni, rolnicy mogą stanąć przed trudną decyzją ograniczania produkcji lub pozostawiania części plonów na plantacjach.
Dlatego branża apeluje o wspólne działania całego sektora, administracji oraz organizacji branżowych, aby stworzyć stabilny system pozyskiwania pracowników sezonowych z zagranicy.
Źródło: opracowanie własne na podstawie wypowiedzi Mirosława Maliszewskiego podczas 14. Konferencji Borówkowej oraz wpisu opublikowanego w mediach społecznościowych.






