Polska i Niemcy na równi w sadownictwie?
Sadownicy z Polski mieli okazję odwiedzić targi Fruit Logistica w Berlinie oraz gospodarstwa sadownicze w rejonie Bodensee. Według Związku Sadowników Rzeczypospolitej Polskiej, wyjazd pozwolił na bezpośrednie porównanie poziomu produkcji i organizacji branży w Polsce oraz w Niemczech.
Produkcja na podobnym poziomie
Jak podkreśla ZSRP, pod względem technologii produkcji, wiedzy oraz standardów prowadzenia upraw polscy sadownicy nie ustępują niemieckim, a momentami nawet ich przewyższają. W ostatnich kilkunastu latach w Polsce nastąpił wyraźny postęp: poprawiono dobór odmian, unowocześniono wyposażenie gospodarstw i bazę przechowalniczą oraz – co najważniejsze – znacząco podniesiono jakość owoców.
Słabsza organizacja rynku i marketing
Jednocześnie Związek Sadowników RP wyraźnie zaznacza, że Polska nadal przegrywa z Niemcami w obszarze organizacji rynku, wdrażania nowych odmian – szczególnie klubowych – oraz szeroko pojętego marketingu. To właśnie te elementy decydują dziś o konkurencyjności na europejskim rynku owoców.
Ceny podobne, przewaga kosztowa Polski
Z relacji ZSRP wynika, że ceny uzyskiwane za sprzedaż owoców do grup producenckich są w obu krajach porównywalne. Niemieccy sadownicy otrzymują za podstawowe odmiany około 0,35–0,45 euro za kilogram. Polska zachowuje jednak przewagę kosztową w zakresie pracy – w Niemczech pracownicy sadowniczy zarabiają około 11–12 euro netto za godzinę, co znacząco podnosi koszty produkcji.
Koniec kompleksów wobec Zachodu
Jednym z najważniejszych wniosków, mocno zaakcentowanych jest fakt, że historyczna przepaść technologiczna między Polską a Niemcami praktycznie zniknęła. Polskie sadownictwo nie ma dziś powodów do kompleksów wobec zachodnich sąsiadów.
Artykuł opracowano na podstawie wpisu: Związek Sadowników Rzeczypospolitej Polskiej (ZSRP) – Facebook





