w , ,

Pierwsze zabiegi w sadach – czego nie robić na początku sezonu 2026? – Komunikat sadowniczy, Robert Binkiewicz.

Pierwsze zabiegi w sadach w sezonie 2026 – nawożenie startowe, ochrona grusz i profilaktyka chorób

Wraz z nadejściem cieplejszych dni rozpoczyna się nowy sezon wegetacyjny w sadach. Początek wiosny to moment kluczowy dla prawidłowego rozwoju drzew owocowych, dlatego już w pierwszej połowie marca sadownicy powinni podjąć pierwsze działania związane z nawożeniem i ochroną roślin.

Jak podkreśla Robert Binkiewicz, doradca sadowniczy Agrosimex, obecny moment to czas na wykonanie kilku podstawowych zabiegów, które przygotują drzewa do intensywnej wegetacji. Jednocześnie niektóre działania, szczególnie zabiegi olejowe, należy jeszcze odłożyć w czasie.

Wiosna w sadach – początek prac agrotechnicznych

Po zimie 2025/2026 warunki w sadach są zróżnicowane. Mimo okresowych opadów śniegu, w wielu regionach kraju pokrywa śnieżna była niewielka i utrzymywała się krótko. W efekcie ilość wody zgromadzonej w glebie może okazać się ograniczona.

Warto wykorzystać obecną wilgoć w glebie i jak najszybciej wysiać nawozy startowe. Opóźnianie nawożenia do połowy kwietnia oznacza mniejsze korzyści dla roślin – podkreśla Robert Binkiewicz.

Dodatkowym czynnikiem jest przebieg zimy. W wielu sadach odnotowano spadki temperatury do –28°C, a lokalnie nawet –30°C, co mogło spowodować częściowe uszkodzenia pąków, ich podstawy lub drewna. Choć skala uszkodzeń nie jest duża, rośliny wymagają wsparcia w regeneracji i dobrego odżywienia na początku sezonu.

Nawożenie startowe – klucz do dobrego początku sezonu

Pierwszym zalecanym działaniem jest wczesne nawożenie startowe, które zapewni roślinom dostęp do składników pokarmowych w momencie intensywnego ruszania wegetacji.

W sadach można zastosować:

Nawozy wieloskładnikowe NPK (bezchlorkowe):

  • nawozy z serii Rosafert
  • nowy nawóz ASX Green, dopasowany do potrzeb roślin sadowniczych

Nawozy azotowe (gdy potrzebny jest głównie azot):

  • saletrzak
  • salmag z borem

Nawozy magnezowe:

  • kizeryt – szczególnie ważny, ponieważ w wielu sadach obserwuje się niedobory magnezu w glebie.

Ważnym elementem jest również poprawa struktury gleby i zwiększenie zawartości próchnicy. W tym celu można stosować nawozy organiczne, takie jak:

  • RosaHumus – poprawiający żyzność gleby
  • Alga Soil – granulowany nawóz organiczny na bazie alg morskich, wspierający aktywność biologiczną gleby.

Produkty tego typu są szczególnie polecane w sadach o lekkich glebach i niskiej zawartości materii organicznej.

Miodówka gruszowa – pierwszy szkodnik sezonu

Na początku marca w sadach gruszowych obserwuje się loty dorosłych osobników miodówki gruszowej oraz pierwsze składanie jaj. Jest to jednak dopiero początek tego procesu, dlatego aktualne działania ochronne mają charakter zapobiegawczy.

W wielu sadach wykonano już zabiegi zabielające przy użyciu:

  • wapna ukłynnionego BNA Pro
  • glinki kaolinowej.

Zabieg ten ogranicza składanie jaj przez szkodnika i utrudnia jego rozwój. W sadach, w których nie wykonano jeszcze zabielania, nadal jest dobry moment, aby taki zabieg przeprowadzić.

Jednocześnie doradca podkreśla, że na zabiegi olejowe jest jeszcze zbyt wcześnie.

– Zabieg olejowy powinien być wykonany dopiero wtedy, gdy na pędach pojawią się wyraźne złoża jaj miodówki. Wcześniejsze zastosowanie oleju nie przyniesie oczekiwanych efektów – zaznacza Robert Binkiewicz.

Najprawdopodobniej odpowiedni termin zabiegu przypadnie w drugiej połowie marca, po dokładnej lustracji sadów.

Do zabiegów olejowych można wykorzystać:

  • Contigol – olej roślinny
  • Contigol Mineral – olej mineralny.

W praktyce często stosuje się także połączenie oleju z siarką, co pozwala jednocześnie ograniczyć rozwój szkodników oraz działa odstraszająco na dorosłe osobniki.

Zabiegi olejowe w sadach jabłoniowych – jeszcze za wcześnie

Podobna sytuacja dotyczy sadów jabłoniowych. W tym momencie nie ma jeszcze uzasadnienia do wykonywania zabiegów olejowych przeciwko przędziorkom czy mszycom.

Zabiegi te należy zaplanować dopiero w późniejszych fazach rozwojowych szkodników – zazwyczaj za około 2–3 tygodnie.

Wyjątek może stanowić zabieg przeciwko tarcznikowi niszczycielowi, który wykonuje się tuż przed pękaniem pąków.

Rak bakteryjny – ważna ochrona w sadach pestkowych

W najbliższych dniach w wielu regionach Polski drzewa pestkowe mogą wejść w fazę nabrzmiewania pąków. To moment, w którym należy rozpocząć profilaktyczną ochronę przed rakiem bakteryjnym.

Zabiegi miedziowe zaleca się szczególnie w sadach:

  • czereśniowych
  • wiśniowych
  • śliwowych
  • gruszowych.

Do zabiegów można wykorzystać m.in.:

  • Nordox
  • ASX Miedź Plus (różne formulacje).

Preparaty miedziowe ograniczają rozwój patogenów odpowiedzialnych za choroby kory i drewna.

Ochrona ran po cięciu w sadach jabłoniowych

W sadach jabłoniowych, w których zakończono już cięcie zimowe, warto wykonać zabieg zabezpieczający rany przed infekcjami.

W takich przypadkach można zastosować zabielanie pni i konarów preparatem BNA Pro z dodatkiem miedzi, co pomaga ograniczyć rozwój patogenów powodujących choroby kory i drewna.

Początek sezonu – spokojna obserwacja sadów

Jak podkreślają doradcy sadowniczy, na obecnym etapie sezonu najważniejsze są:

  • wykonanie nawożenia startowego
  • obserwacja sadów gruszowych pod kątem miodówki
  • przygotowanie do zabiegów miedziowych w sadach pestkowych
  • ochrona ran po cięciu.

Jednocześnie nie należy przyspieszać zabiegów olejowych, które powinny być wykonane dopiero w odpowiednim momencie rozwojowym szkodników.

Regularna lustracja sadów oraz śledzenie komunikatów doradczych pozwolą dobrać właściwy termin zabiegów i zapewnić roślinom dobry start w sezonie 2026.

Ze środków ochrony roślin należy korzystać z zachowaniem bezpieczeństwa. Przed użyciem przeczytaj etykietę oraz opis działania produktu. Środki ochrony roślin do użytku profesjonalnego mogą być nabyte tylko i wyłącznie przez osoby pełnoletnie oraz posiadające kwalifikacje wymagane od osób nabywających środki ochrony roślin określone w ustawie o środkach ochrony roślin.

UDOSTĘPNIJ

Polskie sadownictwo potrzebuje 120 tys. pracowników sezonowych. Branża apeluje o otwarcie na nowe rynki pracy

Czy naprawdę trzeba już pryskać olejem? Robert Binkiewicz studzi emocje sadowników