Trwa sezon sprzedaży ubezpieczeń upraw z dopłatą. Kluczowe chwile dla polskich rolników.
- 30 marca rozpoczyna się wiosenny sezon sprzedaży dotowanych ubezpieczeń upraw w AGRO Ubezpieczeniach.
- Z ubezpieczeń upraw z dopłatą korzysta ok. 16–20% rolników, ochroną objętych jest ok. 3,6–3,8 mln ha upraw. To podobny areał jak 10 lat temu (3,3 mln ha).
- W Polsce poziom dopłat to 65% wartości składki.
Wiosenny sezon sprzedaży dotowanych ubezpieczeń upraw jest jednym z kluczowych momentów w kalendarzu rolniczym. Długoterminowe prognozy wskazują, że sezon 2026 może charakteryzować się dużą zmiennością pogody, co zwiększa ryzyko strat w rolnictwie. Wiosną możliwe są jeszcze epizody chłodu i przymrozki po rozpoczęciu wegetacji, szczególnie groźne dla sadów i upraw wrażliwych. Z kolei prognozowane na początek lata wyższe temperatury i fale ciepła mogą sprzyjać gwałtownym burzom i gradobiciom, które należą do najbardziej dotkliwych zjawisk dla upraw. Jednocześnie nie można wykluczyć okresów niedoboru wody powodującego straty w plonach.
Umowy z Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW) na dotacje do ubezpieczeń upraw ma podpisanych 9 towarzystw ubezpieczeniowych. Każde z nich otrzymuje limit budżetu dopłat, który wyczerpuje się w trakcie sezonu sprzedaży. Wiosną rolnicy zabezpieczają uprawy przede wszystkim przed ryzykami typowymi dla sezonu wegetacyjnego, takimi jak przymrozki wiosenne, grad czy deszcze nawalne.
– W naszej ocenie środków na dotacje dla rolników nie zabraknie – pula jest taka sama jak w 2024 roku i latach poprzednich. Nie warto jednak tej sprawy odkładać na kolejne miesiące, a ubezpieczenie upraw jest obowiązkowe. Zazwyczaj sprzedaż polis z dopłatą koncentruje się na początku sezonu, czyli w drugiej połowie marca i na początku kwietnia. Teraz może to być jeszcze bardziej widoczne. Nie warto zwlekać także ze względu na karencję, czyli czas, jaki upływa pomiędzy podpisaniem umowy, a datą, kiedy uprawy są objęte ochroną. W AGRO Ubezpieczeniach to 14 dni. W tym roku, po dość ciepłym początku marca, wzrost roślin może zacząć się szybciej, a to oznacza, że uprawy będą wcześniej narażone na niekorzystne zjawiska pogodowe – mówi Tomasz Kieroński, Dyrektor Departamentu Ubezpieczeń Rolnych w AGRO Ubezpieczeniach.
Jednym z najpoważniejszych bieżących zagrożeń dla upraw w sezonie 2026 będą przymrozki wiosenne, szczególnie dotkliwe dla sadownictwa. W Polsce mogą one występować jeszcze długo po rozpoczęciu wegetacji, gdy rośliny są najbardziej wrażliwe. W poprzednim sezonie w niektórych regionach spowodowały straty sięgające nawet 90% plonów w sadach i uprawach warzyw, zagrażając m.in. jabłoniom, innym drzewom owocowym, truskawkom czy rzepakowi.
W przypadku AGRO Ubezpieczeń ochrona jest proponowana w formie pakietów:
- Pakiet Grad: grad
- Pakiet Grad i Przymrozki: grad, przymrozki wiosenne
- Pakiet Grad i Inne ryzyka pogodowe: grad, deszcz nawalny, lawina, obsunięcie się ziemi, huragan, piorun
- Pakiet Wiosna: grad, przymrozki wiosenne, deszcz nawalny, lawina, obsunięcie się ziemi, huragan, piorun
- Pakiet Klimat Wiosna: grad, przymrozki wiosenne, deszcz nawalny, lawina, obsunięcie się ziemi, huragan, piorun, susza.
Podstawowe ramy ochrony upraw z dopłatą są określone przez państwo na mocy ustawy z 7 lipca 2005 r. o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich oraz przez coroczne rozporządzenia. Towarzystwa ubezpieczeniowe mogą oferować różne warianty i rozszerzenia. W przypadku AGRO Ubezpieczeń największą popularnością cieszą się ubezpieczenia ryzyka suszy, wszystkich ryzyk pogodowych jako uzupełnienia ryzyk dotowanych oraz transportu i składowania plonów.
W dłuższej perspektywie największym wyzwaniem dla rolnictwa może być susza i deficyt wody, który dotyka coraz większych obszarów kraju. Szczególnie narażone są uprawy zbóż jarych, kukurydzy, ziemniaków i warzyw gruntowych, a według szacunków do połowy stulecia roczne straty w polskim rolnictwie związane z suszą mogą sięgać nawet 10–11 mld zł.
Ilu rolników korzysta z polis z dopłatami?
Z ubezpieczeń upraw z dopłatą korzysta ok. 16–20% rolników. Ochroną jest objętych ok. 3,6–3,8 mln ha, czyli podobny areał jak 10 lat temu (prawie 3,3 mln ha – dane NIK i MRiRW). Rolnictwo w Polsce daje zatrudnienie ok. 1–1,1 mln osób. To 8,4% ogółu pracujących. Krajowa produkcja rolna zyskuje na znaczeniu w kontekście zmian gospodarczych czy działań wojennych i utrudnień w transporcie towarów. Ubezpieczyciele i Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi regularnie prowadzą akcje edukacyjne zachęcające do korzystania z uprawowych ubezpieczeń dotowanych.
– Ubezpieczenie upraw znacząco zwiększa bezpieczeństwo prowadzenia działalności rolniczej. Pozwala istotnie zmniejszyć ryzyko poważnych strat i problemów finansowych. Szybka wypłata odszkodowania bardzo często pozwala jeszcze w tym samym roku założyć nową uprawę. To szansa na dodatkowe przychody i prosperowanie gospodarstwa. Posiadanie obowiązkowego ubezpieczenia uprawowego jest też warunkiem wypłaty dodatkowych środków z budżetu państwa w przypadku klęsk żywiołowych. Ostatnia taka sytuacja miała miejsce zaledwie półtora roku temu, kiedy po wystąpieniu ekstremalnych zjawisk pogodowych – w tym suszy i lokalnych nawałnic – rząd uruchomił programy pomocowe dla poszkodowanych gospodarstw, uzależniając wysokość wsparcia od poziomu ubezpieczenia upraw – mówi Elżbieta Sienkiewicz, Kierownik Zespołu Produktów w AGRO Ubezpieczeniach.
W Polsce do 65% dotacji
W Polsce państwo pokrywa do 65% składki w przypadku ubezpieczeń upraw, a budżet programu wynosi ok. 629 mln zł (ok. 140 mln euro).
Wśród sąsiadów Polski najniższy poziom wsparcia występuje w Czechach, gdzie dopłata do składki wynosi zwykle około 30%, a całkowity budżet programu szacuje się na ok. 1–1,5 mld koron czeskich rocznie (czyli około 40–60 mln euro). System ma podobną konstrukcję jak w Polsce – polega głównie na dopłacie do składki ubezpieczeniowej – ale poziom subsydiów jest wyraźnie niższy.
Inaczej wygląda sytuacja w Niemczech, gdzie nie funkcjonuje jednolity system dopłat na poziomie federalnym. Ubezpieczenia upraw są tam w dużej mierze prywatne, a wsparcie zależy od regionu. Niektóre landy finansują część składek, ale w wielu regionach rolnicy pokrywają je w całości, a pomoc publiczna pojawia się głównie po klęskach żywiołowych.
Najwyższy poziom wsparcia wśród analizowanych krajów występuje we Francji. Państwo dopłaca tam nawet 70% składki, a całkowity budżet systemu sięga około 600 mln euro rocznie. Francuski model różni się jednak od polskiego – oprócz dopłat do składki funkcjonuje także państwowy fundusz solidarności, który przejmuje część kosztów w przypadku katastrofalnych strat w plonach.
informacja prasowa







