w

Mróz nie taki straszny! Sadownik Cielmus uspokaja: „Nie ma co szaleć”

FOTO: Youtube Cielmus

Ostatnie dni lutego przyniosły spadek temperatur, a w niektórych regionach Polski termometry pokazały nawet -20 stopni Celsjusza. W sieci zawrzało, a w komentarzach pod artykułami o mrozach pojawiły się głosy o potencjalnych stratach w uprawach, zwłaszcza malin i truskawek. Czy rzeczywiście jest się czego obawiać? Sadownik Łukasz Cielma, znany jako Cielmus, studzi emocje.

W swoim najnowszym materiale na YouTube, Łukasz Cielma odniósł się do fali paniki związanej z lutowymi mrozami. „Było dwa dni po -17, nie ma co szaleć” – mówi Cielma, uspokajając zaniepokojonych internautów. Jego zdaniem, obecne spadki temperatur są mniej groźne niż przymrozki wiosenne. „Lepiej teraz niż mróz w maju czy w kwietniu. Teraz niech pomrozi, a potem popuści” – dodaje sadownik.

Obawy wielu osób budzi brak pokrywy śnieżnej, która mogłaby chronić rośliny przed przemarznięciem. W komentarzach w internecie pojawiają się pesymistyczne prognozy dotyczące przyszłych plonów malin i truskawek. Łukasz Cielma jednak śmieje się z tych obaw, zapewniając, że u niego na plantacji pokrywa śnieżna jest i o swoje owoce się nie martwi.

Cielmus podkreśla również, że ze względu na niskie temperatury, wstrzymał prace związane z cięciem sadu. „Ja pracowników nie wysyłam w te zimna do cięcia” – wyjaśnia.

W dalszej części materiału, sadownik pokazuje, jak przebiega cięcie w jego sadzie i dzieli się planami dotyczącymi poszczególnych odmian. Skupia się na praktycznych aspektach prowadzenia gospodarstwa i dzieli się swoim doświadczeniem z widzami.

Film Łukasza Cielmy to głos rozsądku w dyskusji o lutowych mrozach. Sadownik przypomina, że zimowe spadki temperatur to naturalny element naszego klimatu i nie zawsze muszą oznaczać katastrofę dla rolnictwa.

UDOSTĘPNIJ

Rolnictwo 4.0 – wydłużenie terminu programu? Chodzi o problemy z zakupem maszyn…

Mechaniczne cięcie sadów w pełni. „Kolejka na 2-3 tygodnie” – mówi Marcel Kalinowski