Żywność z Ameryki Południowej trafia pod coraz większą kontrolę. Od początku obowiązywania umowy handlowej UE–Mercosur inspektorzy sprawdzili ponad 2 tys. partii importowanych produktów. Najnowsze dane IJHARS pokazują, gdzie wykryto najwięcej nieprawidłowości.
Od 1 maja do 15 października 2026 r. Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych skontrolowała na granicy 2066 partii żywności z krajów Mercosur. Najwięcej pochodziło z Argentyny i Brazylii. Nieprawidłowości wykryto w 13 partiach, czyli zaledwie 0,6 proc. W 12 przypadkach wydano zakaz wprowadzenia produktów do obrotu.
Inaczej wyglądały wyniki kontroli przeprowadzonych już na polskim rynku. Inspektorzy sprawdzili 70 partii w 46 firmach. Aż 8 z nich, czyli 11,4 proc., miało nieprawidłowości. Chodziło m.in. o błędne oznaczenie kraju pochodzenia, brak wymaganych informacji oraz rozbieżności w deklarowanej zawartości białka.
Kontrole obejmowały również owoce i warzywa, mięso wołowe i drobiowe oraz inne produkty spożywcze.
Dodatkowo od 3 września obowiązują unijne ograniczenia dotyczące importu wybranych produktów z Brazylii, m.in. wołowiny, drobiu, miodu i produktów akwakultury. Powodem jest brak wymaganych gwarancji dotyczących stosowania leków przeciwdrobnoustrojowych u zwierząt.
Ministerstwo Rolnictwa zapewnia, że dotychczasowe dane nie wskazują na zalew polskiego rynku żywnością z Ameryki Południowej. Dla polskich producentów, w tym sadowników, istotne pozostaje jednak to, czy kontrole i oznaczanie kraju pochodzenia będą skutecznie egzekwowane również w kolejnych miesiącach.



