Polskie służby zakwestionowały kolejną partię owoców pochodzących z Ukrainy. Tym razem chodzi o mrożone maliny, w których badania wykazały pozostałości karbendazymu i tiofanatu metylowego. Zgłoszenie dotyczące wykrytych nieprawidłowości opublikowano w unijnym systemie RASFF 26 października 2026 roku.
Pozostałości dwóch substancji w malinach
Kontrola wykazała obecność dwóch substancji stosowanych wcześniej w fungicydach. W badanej partii mrożonych malin stwierdzono:
- Tiofanat metylowy – 0,52 ± 0,26 mg/kg.
- Karbendazym – 0,22 ± 0,11 mg/kg.
Według przekazanych danych dopuszczalny poziom pozostałości dla każdej z tych substancji wynosi 0,1 mg/kg. Oznacza to przekroczenie tego poziomu w obu przypadkach.
Obie substancje nie są obecnie zatwierdzone do stosowania w środkach ochrony roślin w Unii Europejskiej. Karbendazym utracił zatwierdzenie pod koniec 2014 roku, natomiast zatwierdzenia tiofanatu metylowego nie odnowiono w 2020 roku. Okres na wykorzystanie zapasów preparatów zawierających tę drugą substancję zakończył się w 2021 roku.
Maliny nie trafiły do sprzedaży
Zakwestionowana partia nie została dopuszczona do obrotu. Sprawa została odnotowana w systemie RASFF, który służy do szybkiej wymiany informacji między państwami w przypadku zagrożeń związanych z żywnością i paszami.
Zgłoszenie dotyczące malin pojawiło się w krótkim odstępie czasu od informacji o świeżych jabłkach z Ukrainy. W tamtym przypadku również wykryto pozostałości dwóch substancji, w tym karbendazymu, a transport nie trafił na rynek.
Kolejne takie przypadki zwracają uwagę na znaczenie kontroli importowanych produktów. Dla producentów owoców istotne pozostaje, aby towar wprowadzany na rynek spełniał obowiązujące wymagania dotyczące bezpieczeństwa żywności i pozostałości środków ochrony roślin.
Źródło: unijny system RASFF.



