Izby rolnicze chciały mieć wpływ na przebieg nowych dróg. Ministerstwo mówi „nie”. Co z dojazdem do pól?
Czy przy budowie nowych obwodnic ktoś naprawdę bierze pod uwagę potrzeby rolników? KRIR chciała, aby wojewódzkie izby rolnicze mogły opiniować przebieg inwestycji drogowych. Ministerstwo Infrastruktury nie zamierza jednak zmieniać przepisów. Sprawa dotyczy między innymi obwodnic Nysy i Sidziny, a jej konsekwencje mogą zainteresować wielu właścicieli gruntów rolnych.
Rolnicy bez dodatkowego głosu przy planowaniu dróg
Krajowa Rada Izb Rolniczych (KRIR) wystąpiła z wnioskiem o zmianę przepisów dotyczących przygotowania inwestycji drogowych. Chodziło o zapewnienie właściwym miejscowo wojewódzkim izbom rolniczym prawa do opiniowania planowanych tras, jeżeli nowe drogi przebiegają przez grunty użytkowane rolniczo lub mogą utrudniać dojazd do gospodarstw, pól i punktów skupu.
Ministerstwo Infrastruktury w odpowiedzi z 2 listopada 2026 r. nie poparło tej propozycji.
Resort wyjaśnia, że obecne przepisy specustawy drogowej przewidują opiniowanie inwestycji między innymi przez zarząd województwa, zarząd powiatu oraz wójta, burmistrza lub prezydenta miasta. Wojewódzkie izby rolnicze nie należą do jednostek samorządu terytorialnego, zarządców dróg ani wyspecjalizowanych organów administracji publicznej.
Zdaniem ministerstwa dodanie kolejnego podmiotu uprawnionego do opiniowania mogłoby wydłużyć przygotowanie inwestycji i wywołać oczekiwania podobnych uprawnień ze strony innych organizacji.
Obwodnica a dojazd ciągnikiem na pole. Nie wszędzie będzie można przejechać
W odpowiedzi resort odniósł się również do konkretnych inwestycji, w tym obwodnicy Nysy i obwodnicy Sidziny.
W przypadku Nysy ministerstwo wskazuje, że droga została zaprojektowana jako trasa klasy GP, z odcinkami dwujezdniowymi oraz przekrojem 2+1. Dopuszczalna prędkość wynosi tam 100 km/h.
Z tego powodu resort nie widzi możliwości dopuszczenia ciągników rolniczych do ruchu po głównej jezdni obwodnicy. Według ministerstwa duża różnica prędkości między maszynami rolniczymi a pozostałymi pojazdami stwarzałaby zagrożenie dla bezpieczeństwa.
Jednocześnie resort zapewnia, że budowa obwodnicy Nysy nie pozbawiła rolników możliwości dojazdu do gruntów.
Obwodnica Sidziny: dodatkowe drogi i szersze mijanki
Więcej rozwiązań uwzględniających potrzeby gospodarstw przewidziano w dokumentacji projektowej obwodnicy Sidziny.
GDDKiA deklaruje, że działki rolne przecięte przez inwestycję zachowają dostęp komunikacyjny. Mają go zapewnić dodatkowe jezdnie o szerokości 3,5 metra oraz zjazdy do poszczególnych nieruchomości.
Zadbano również o mijanki. Zamiast standardowych 5 metrów mają mieć 6,5 metra szerokości, co powinno ułatwić mijanie się ciągników i maszyn rolniczych.
Nie oznacza to jednak, że rolnicy będą mogli swobodnie korzystać z głównej trasy. Transport płodów rolnych między Nysą a Opolem ma odbywać się wyznaczonymi drogami o mniejszym natężeniu ruchu, w tym starodrożem drogi krajowej nr 46 i drogą powiatową nr 1537O.
Ministerstwo nie planuje zmian. Co to oznacza dla rolników?
Wszystkie przedstawione rozwiązania były opiniowane przez Komendanta Wojewódzkiego Policji. Jego stanowisko w sprawie dopuszczenia pojazdów rolniczych do ruchu po głównej jezdni było negatywne.
Ministerstwo podkreśla, że rolnicy i inne zainteresowane podmioty mogą zgłaszać uwagi podczas spotkań informacyjnych i konsultacji społecznych. Inwestor ma obowiązek je analizować i odnosić się do zgłoszonych postulatów.
Dla KRIR odpowiedź resortu oznacza jednak, że postulowana zmiana przepisów nie zostanie obecnie wprowadzona. Izby rolnicze nie otrzymają dodatkowego, formalnego prawa do opiniowania przebiegu nowych dróg.
Dla gospodarstw oznacza to, że przy planowaniu kolejnych inwestycji nadal trzeba będzie pilnować przede wszystkim konkretnych rozwiązań: przejazdów przez pola, zjazdów, dróg dojazdowych i możliwości transportu płodów rolnych.
źródło: KRIR



