Polska gruszka coraz śmielej wychodzi na rynki zagraniczne. Choć zdecydowana większość produkcji trafia nadal na rynek krajowy, dane z grudnia 2025 roku pokazują wyraźnie: eksport gruszek z Polski koncentruje się dziś głównie na kierunku wschodnim. Najnowsze statystyki oparte na świadectwach fitosanitarnych rzucają światło na to, które rynki są obecnie kluczowe dla polskich sadowników.
Polska w czołówce producentów gruszek w UE
Polska należy do grona liczących się producentów gruszek w Unii Europejskiej. Pod względem skali produkcji ustępujemy jedynie takim krajom jak Hiszpania, Włochy, Holandia czy Belgia. Oznacza to, że potencjał eksportowy naszych sadów jest znaczący – zarówno w kontekście ilości, jak i jakości owoców.
Dla wielu gospodarstw gruszki stają się ważnym elementem struktury produkcji, szczególnie w regionach o sprzyjających warunkach glebowych i klimatycznych. Wraz z rosnącą profesjonalizacją sadów rośnie też zainteresowanie sprzedażą zagraniczną.
Gdzie eksportujemy polskie gruszki? Dane za grudzień 2025
Z opublikowanych danych wynika, że w grudniu 2025 roku eksport polskich gruszek był skoncentrowany głównie poza Unią Europejską, zwłaszcza na rynkach wschodnich.
Najwięksi odbiorcy polskich gruszek:
- Białoruś – 2 299 ton
- Ukraina – 293 tony
- Kazachstan – 119 ton
Te trzy kierunki odpowiadają za zdecydowaną większość wysyłek w analizowanym okresie.
Pozostałe rynki zbytu:
- Gruzja – 39 ton
- Serbia – 26 ton
- Mongolia – 14 ton
- Bośnia i Hercegowina – 7 ton
- Kosowo – 2 tony
Choć wolumeny w przypadku tych krajów są niewielkie, pokazują one rosnącą dywersyfikację kierunków eksportowych.
Dlaczego wschód dominuje w eksporcie gruszek z Polski?
Eksperci rynku owoców wskazują na kilka kluczowych czynników:
1. Bliskość geograficzna i logistyka
Kraje Europy Wschodniej i Azji Centralnej są relatywnie łatwe do obsługi transportowo. Krótsze łańcuchy dostaw oznaczają mniejsze ryzyko jakościowe oraz niższe koszty logistyczne.
2. Konkurencyjność cenowa
Polskie gruszki są postrzegane jako atrakcyjne cenowo w porównaniu z owocami z Europy Zachodniej. Dla importerów ze Wschodu jest to argument kluczowy.
3. Dopasowanie do preferencji konsumentów
Na wielu rynkach wschodnich dużą popularnością cieszą się odmiany oferowane przez polskich producentów – zarówno pod względem smaku, jak i trwałości pozbiorczej.
Co te dane oznaczają dla sadowników?
Stabilność, ale i zależność od jednego kierunku
Tak silne uzależnienie eksportu od jednego rynku – w tym przypadku Białorusi – niesie ze sobą zarówno korzyści, jak i ryzyko. Z jednej strony daje pewność zbytu dużych wolumenów, z drugiej – czyni branżę wrażliwą na zmiany polityczne, logistyczne i walutowe.
Dla sadowników oznacza to jedno:
👉 warto aktywnie poszukiwać nowych rynków eksportowych i dywersyfikować sprzedaż.
Jakość i certyfikacja – klucz do dalszego rozwoju eksportu
Coraz więcej rynków wymaga:
- potwierdzonej jakości handlowej,
- odpowiedniego kalibru i sortowania,
- spełnienia norm fitosanitarnych,
- wdrożonych systemów typu GLOBALG.A.P. czy GRASP.
Dla gospodarstw, które chcą budować trwałą pozycję w eksporcie gruszek, inwestycje w przechowalnictwo, sortownie i standaryzację produkcji stają się niezbędne.
Czy polskie gruszki mają szansę na nowe rynki?
Wszystko wskazuje na to, że tak. Obserwowane zainteresowanie ze strony krajów takich jak Gruzja, Mongolia czy Bałkany pokazuje, że polska gruszka znajduje odbiorców także poza tradycyjnymi kierunkami.
W kolejnych latach realną szansą może być:
- rozwój sprzedaży do krajów Bliskiego Wschodu,
- stopniowe otwieranie rynków azjatyckich,
- większa obecność w wybranych krajach UE w segmentach premium.
Źródło opracowania:
Artykuł przygotowany na podstawie danych Związku Sadowników Rzeczypospolitej Polskiej oraz statystyk eksportowych opartych na świadectwach fitosanitarnych (PIORiN) za grudzień 2025 roku.





