Do połowy przyszłego tygodnia temperatura miejscami w naszym kraju może spadać nawet poniżej minus 20 stopni, a na terenach górzystych nawet do minus 35 stopni. To może oznaczać lokalne awarie sieci ciepłowniczej i ogrzewania.
Pierwsze skutki siarczystych mrozów już odczuwamy, ale najgorsze wciąż jest jeszcze przed nami. Aż do połowy przyszłego tygodnia musimy się spodziewać lodowatych nocy i poranków. Temperatura będzie w większości regionów Polski spadać co najmniej od -10 do -15 stopni.
Jednak od weekendu mróz nasili się jeszcze bardziej. W wielu województwach, głównie na południu, wschodzie i w centrum, będzie od -15 do -20 stopni, a miejscami do -25 stopni. Jeszcze większy mróz zapanuje na terenach górzystych, nawet przeszło 30-stopniowy.
Nie tylko noce i ranki będą bardzo mroźne. Również w ciągu dnia temperatury odbiegać będą od tych, które w styczniu są normą. Na zachodzie termometry wskazywać będą w najcieplejszym momencie dnia od -5 do -10 stopni, a na wschodzie od -10 do -15 stopni.
Średnia temperatura dobowa w najzimniejszych regionach będzie skrajnie niska i może wynieść nawet przeszło -15 stopni. To wystarczy, aby zmrożony grunt przyspieszał kurczenie się instalacji ciepłowniczej i prowadził do jej rozszczelnienia oraz awarii. Takie przypadki w ostatnim czasie wystąpiły m.in. w Warszawie, Krakowie, Szczecinie, Wrocławiu i Rudzie Śląskiej.
W mieszkaniach temperatura może spadać poniżej 10 stopni, co grozi hipotermią, zwłaszcza wśród seniorów, dzieci i osób z chorobami krążenia. Z kolei brak ciepłej wody uniemożliwić może nie tylko higienę osobistą, ale także gotowanie czy mycie naczyń, zwiększając ryzyko infekcji.
Dodatkowo, wychłodzone budynki sprzyjać będą kondensacji pary wodnej, co prowadzić może do wilgoci, pleśni i potencjalnych uszkodzeń strukturalnych, jak pękanie rur wodociągowych po odwilży.
Temperatura odczuwalna w piątek rano.Nie można też wykluczyć przerw w dostawach prądu, zwłaszcza, że w czasie najtęższych mrozów dojdzie do bardzo dużego zapotrzebowania na energię elektryczną, najprawdopodobniej największego w ostatnich latach.
Chociaż służby energetyczne zapewniają, że są przygotowane na takie ekstremalne sytuacje, to jednak nigdy nie można być pewnym, że system będzie sprawny w stu procentach. Warto więc zawczasu przygotować się na brak wody, ogrzewania i prądu.
Zgromadź zapas wody butelkowanej (co najmniej 5 litrów na osobę na dobę) i żywności w puszkach lub suszonej, niewymagającej podgrzewania. Zaopatrz się w przenośne grzejniki gazowe lub elektryczne (z zapasem paliwa), koce termiczne, śpiwory i izolacyjne maty podłogowe, aby utrzymać ciepło w jednym pomieszczeniu.
Zima skończy się z dnia na dzień. Znamy dokładną datę
Uszczelnij okna folią bąbelkową lub taśmą uszczelniającą, a drzwi ręcznikami, by zminimalizować straty ciepła. Przygotuj latarki na baterie oraz powerbanki do ładowania telefonów, na wypadek przerw w dostawach prądu.
W razie dłuższych awarii, sprawdź lokalne punkty dogrzewania organizowane przez samorządy i miej plan ewakuacji do rodziny lub przyjaciół. Nie pozwól, aby kryzysowa sytuacja zaskoczyła Cię w najmniej oczekiwanym momencie.
Źródło: TwojaPogoda.pl






