w

Dlaczego mróz nie zawsze szkodzi jabłoniom?

Zimą, gdy temperatura spada poniżej zera, wielu właścicieli sadów i ogrodów obawia się o swoje drzewa owocowe. Wydaje się oczywiste, że silny mróz musi prowadzić do ich obumarcia. Tymczasem obserwacje i badania opisane w literaturze przyrodniczej pokazują, że jabłonie są znacznie bardziej odporne na niskie temperatury, niż powszechnie się uważa.

Dlaczego mróz nie zawsze szkodzi jabłoniom?

Pędy i pąki jabłoni nie ulegają uszkodzeniu nawet przy temperaturach rzędu –10°C, a często także –20°C. Wynika to z budowy komórek roślinnych. Nie są one wypełnione czystą wodą, lecz sokiem komórkowym, który jest roztworem o stosunkowo wysokim stężeniu. Taki roztwór zamarza dopiero w znacznie niższej temperaturze niż woda.

Gdy temperatura spada, kryształy lodu tworzą się przede wszystkim w przestrzeniach międzykomórkowych, a nie wewnątrz komórek. Proces ten nie tylko nie niszczy tkanek, ale wręcz zwiększa ich odporność – lód wyciąga wodę z komórek, powodując zagęszczenie soku komórkowego i obniżenie temperatury jego krzepnięcia.

Kiedy jabłonie jednak przemarzają?

Uszkodzenia mrozowe pojawiają się najczęściej wtedy, gdy temperatura spada gwałtownie. W takich warunkach woda nie zdąży przemieścić się poza komórki, a kryształy lodu zaczynają tworzyć się wewnątrz nich, co prowadzi do mechanicznego zniszczenia struktur komórkowych. To właśnie ten proces, a nie sam fakt wystąpienia mrozu, jest główną przyczyną obumierania tkanek.

Istotne znaczenie ma także stan fizjologiczny drzewa. Jabłoń znajdująca się jeszcze w okresie wegetacji jest znacznie bardziej wrażliwa na mróz niż drzewo, które przeszło w stan zimowego spoczynku.

Hartowanie roślin – naturalna ochrona przed zimą

Badania fizjologiczne dowodzą, że rośliny można hartować, czyli stopniowo przyzwyczajać do niskich temperatur. Proces ten polega na powolnym obniżaniu temperatury otoczenia. W pierwszym etapie roślina przebywa w temperaturach od 0 do 10°C, a w kolejnym – w temperaturach poniżej 0°C. Każdy z tych etapów powinien trwać około miesiąca.

Dzięki hartowaniu jabłoń, która w okresie wegetacji ulega uszkodzeniu już przy –5°C, może w stanie spoczynku wytrzymać mrozy sięgające nawet –40°C.

Wnioski

Jabłonie nie giną od samego mrozu, lecz od zbyt szybkiego spadku temperatury i braku odpowiedniego przygotowania do zimy. Stopniowe ochładzanie oraz wejście drzewa w stan spoczynku pozwalają uruchomić naturalne mechanizmy ochronne, dzięki którym jabłoń może przetrwać nawet bardzo niskie temperatury.

Artykuł został opracowany na podstawie fragmentów książki Szczepana Pieniążka „Gdy zakwitną jabłonie”, wydanej przez Wiedzę Powszechną w Warszawie w 1971 roku. Autor opisuje w niej wyniki badań nad odpornością roślin drzewiastych na niskie temperatury oraz mechanizmy fizjologiczne chroniące komórki roślinne przed uszkodzeniami mrozowymi.

UDOSTĘPNIJ

Intensywne odśnieżanie przejazdów między rzędami drzew… Czy rzeczywiście chronimy w ten sposób drzewa?