w

Czy roztopy poprawią uwilgotnienie gleby?

Obecnie w wielu regionach Polski obserwujemy intensywną odwilż, która gwałtownie podniosła temperaturę powietrza z wartości ujemnych do dodatnich. Skutkiem jest szybkie topnienie zalegającego śniegu oraz lodu, a także rozmarzanie wierzchniej warstwy gleby. Pojawia się jednak kluczowe pytanie: czy roztopy rzeczywiście poprawią wilgotność gleby i sytuację hydrologiczną w kraju?

Głęboko zamarznięta gleba ogranicza wsiąkanie wody

Długotrwałe mrozy, miejscami spadające poniżej –15°C, a nawet do –20°C, spowodowały głębokie przemarznięcie gruntu. W efekcie woda z topniejącego śniegu nie mogła swobodnie wsiąkać w podłoże. Zamiast tego dochodziło do gwałtownego spływu powierzchniowego, który przyczynił się do szybkiego wzrostu poziomu rzek, lokalnych podtopień oraz zalanych terenów.

Obecnie stany wód w rzekach na przeważającym obszarze kraju mieszczą się w strefach wód średnich i wysokich, a miejscami przekraczają stany ostrzegawcze i alarmowe. Wyjątkiem pozostaje m.in. Warta, gdzie poziom wody utrzymuje się głównie w strefie stanów niskich i średnich, co oznacza brak bezpośredniego zagrożenia powodziowego.

Czy gleba zdąży przyjąć wodę z roztopów?

Kluczowe znaczenie dla poprawy wilgotności gleby ma tempo jej rozmarzania. Jeśli gleba odmarznie szybko, woda z roztopów zacznie wsiąkać w głębsze warstwy, uzupełniając niedobory po suchych okresach. Obecnie jednak wierzchnia warstwa jest silnie nasycona wodą, co przy dłuższym utrzymaniu się takiego stanu może być niekorzystne dla upraw.

Nadmiar wody ogranicza dostęp powietrza do korzeni, co może prowadzić do ich „duszenia się” i pogorszenia kondycji roślin. Jednocześnie w głębszych warstwach gleby (poniżej ok. 28 cm) wilgotność nie wszędzie osiąga poziom optymalny — w niektórych regionach wynosi jedynie około 35–40%.

Mała retencja kluczem do walki z suszą

Okres roztopów to także moment, w którym szczególnego znaczenia nabierają małe zbiorniki retencyjne, oczka wodne i systemy zatrzymywania wody w krajobrazie rolniczym. Pozwalają one magazynować nadmiar wody, aby wykorzystać ją w czasie późniejszych niedoborów opadów.

Rozproszone zbiorniki działają jak system naczyń połączonych — poprawiają uwilgotnienie gleby, wspierają mikroklimat pól oraz zwiększają odporność rolnictwa na suszę. Dodatkowo sprzyjają bioróżnorodności, zapewniając siedliska dla roślin, zwierząt i owadów zapylających.

Czy poprawa uwilgotnienia gleby będzie trwała?

Zimowe opady śniegu i deszczu częściowo poprawiły stan wilgotności gleby oraz sytuację hydrologiczną. Jednak trwałość tej poprawy zależy od dalszych warunków pogodowych — przede wszystkim temperatur, ilości opadów oraz tempa parowania wody.

Podsumowanie:
Roztopy mogą pomóc w odbudowie zasobów wodnych w glebie, ale tylko pod warunkiem stopniowego odmarzania gruntu i możliwości wsiąkania wody. W przeciwnym razie większość wody odpłynie do rzek, zwiększając ryzyko podtopień, zamiast poprawić wilgotność gleby i przeciwdziałać suszy.

opracowanie na podstawie źródła: wir.org.pl / M. Ceglarek

UDOSTĘPNIJ

Czy można zbudować tunel w ramach działania I.10.4 Inwestycje przyczyniające się do ochrony środowiska i klimatu?

Kto naprawdę kontroluje rynek żywności w Polsce? Te liczby nie pozostawiają złudzeń!