Po kilku tygodniach stagnacji na rynku jabłek widać pierwsze sygnały ożywienia. Ceny jabłek deserowych oraz stawki oferowane sadownikom za jabłka na sortowanie zaczęły delikatnie rosnąć. To potwierdza to, o czym pisaliśmy w poprzednim materiale, w którym porównywaliśmy ceny jabłek z października 2025 roku z poziomami ze stycznia 2026 [ kliknij i czytaj ] .
Pojawia się więc kluczowe pytanie dla branży: czy sadownicy zdecydują się na otwieranie komór chłodniczych i wprowadzanie towaru na rynek?
Ceny jabłek: niewielki wzrost, ale duże znaczenie
Choć wzrost cen nie jest spektakularny, dla wielu producentów to wyraźny sygnał, że rynek zaczyna się poruszać. Szczególnie widoczne są zmiany w segmencie:
- jabłek deserowych,
- jabłek przeznaczonych na sortowanie.
To właśnie w tym obszarze widać większe zainteresowanie ze strony odbiorców, a ceny – choć nadal ostrożne – są wyższe niż w końcówce 2025 roku.
Czy to moment na otwieranie komór?
W ostatnich tygodniach rozmawialiśmy z wieloma sadownikami. Wielu z nich otwarcie przyznaje, że zastanawia się, czy to już właściwy moment, aby rozpocząć sprzedaż jabłek z chłodni.
Jeden z naszych rozmówców powiedział wprost:
„Mam około 80% Red Jonaprinca zamkniętego w kilku komorach. Decyzję o rozpoczęciu sprzedaży podejmuję w połowie stycznia – właśnie teraz zaczynam otwierać pierwsze partie.”
To pokazuje, że część producentów jest gotowa na wejście z towarem na rynek, ale wciąż robi to ostrożnie i etapami.
Głos sadowników: ankieta w mediach społecznościowych
Aby sprawdzić, jak wygląda sytuacja w skali całego kraju, zapytaliśmy naszych czytelników w mediach społecznościowych:
„Czy planujesz w styczniu otworzyć komorę z jabłkiem lub gruszką?”
Odpowiedzi było dużo, a wyniki są bardzo wymowne:
- 130 osób (44%) zadeklarowało, że będzie otwierać komory w styczniu,
- 138 sadowników (56%) odpowiedziało, że jeszcze nie planuje sprzedaży.
Oznacza to, że większość producentów wciąż wstrzymuje się z decyzją, licząc na dalsze umocnienie cen w kolejnych tygodniach.
Co powstrzymuje sadowników przed sprzedażą?
Z rozmów z producentami wynika kilka głównych powodów ostrożności:
- Zbyt niski poziom cen w porównaniu do kosztów produkcji i przechowywania.
- Nadzieja na poprawę rynku w drugiej połowie zimy.
- Obawy przed zbyt dużą podażą, która mogłaby ponownie zdusić ceny.
Rynek jabłek w styczniu 2026: ostrożny optymizm
Styczniowe odbicie cen to dla rynku ważny sygnał. Choć na razie mówimy o „drgnięciu”, a nie o dynamicznym wzroście, to właśnie takie ruchy często poprzedzają większe zmiany. Ceny zaczęły rosnąć, co skłania część sadowników do pierwszych decyzji sprzedażowych. Jednak wyniki naszej ankiety pokazują jasno: większość producentów nadal woli poczekać.
Czy słusznie? Odpowiedź przyniosą najbliższe tygodnie. Jedno jest pewne – rynek jabłek wchodzi w kluczową fazę sezonu przechowalniczego, a decyzje podejmowane teraz mogą mieć duże znaczenie dla końcowego wyniku finansowego gospodarstw.





