Belgia z zezwoleniem – czy dla polskich sadowników pojawia się światełko w tunelu?
W ostatnich dniach pojawiła się ważna informacja z Belgii, która może mieć duże znaczenie dla sadowników w całej Europie. Tamtejsi sadownicy otrzymali czasowe zezwolenie na stosowanie preparatów Movento, Batavia w uprawie jabłoni i gruszy oraz Orocide Plus (na bazie oleju pomarańczowego) w gruszach [źródło: www.nfofruit.nl]. To decyzja, która szczególnie w kontekście obecnych wyzwań ochrony roślin budzi duże zainteresowanie – również w Polsce.
Polscy sadownicy znajdują się dziś w bardzo trudnej sytuacji. Wycofanie substancji czynnej spirotetramat, a tym samym preparatów takich jak Movento, pozostawiło ogromną lukę w ochronie sadów – zwłaszcza w uprawie gruszy. To właśnie te środki przez lata stanowiły podstawę walki z najgroźniejszymi szkodnikami, w tym miodówką gruszową i mszycami.
Choć od kilku lat prowadzone są działania mające na celu znalezienie alternatyw, w praktyce wciąż brakuje równie skutecznych rozwiązań. Wielu producentów podkreśla wprost – bez tych preparatów skuteczna ochrona grusz staje się niezwykle trudna, a w niektórych przypadkach wręcz niemożliwa.
Na tym tle decyzja Belgii daje jednak pewną nadzieję. Pokazuje, że w wyjątkowych sytuacjach możliwe jest uzyskanie czasowych odstępstw i dopuszczenie środków, które formalnie zostały już wycofane. Dla wielu sadowników to wyraźny sygnał, że walka o dostęp do kluczowych narzędzi ochrony roślin nie jest jeszcze całkowicie przegrana.
Oczywiście sytuacja w Polsce jest bardziej skomplikowana. Procedury uzyskania zezwoleń awaryjnych są bardziej restrykcyjne niż w wielu innych krajach europejskich, a liczba wydawanych odstępstw należy do najniższych w UE.
Mimo to przykład Belgii może być dla polskich sadowników światełkiem w tunelu. Pokazuje, że w obliczu realnego zagrożenia dla produkcji możliwe jest elastyczne podejście do przepisów i czasowe przywrócenie kluczowych rozwiązań.
Jedno jest pewne – bez narzędzi takich jak Movento wielu sadowników czuje się dziś bezradnych. Dlatego każda decyzja, taka jak ta podjęta w Belgii, daje nadzieję, że być może również w Polsce uda się – choćby na jeden sezon – przywrócić środki, od których w dużej mierze zależy powodzenie uprawy gruszy.
opracowanie własne na podstawie informacji ze strony www.nfofruit.nl






